We wczorajszym " Szymon Majewski Show " Iza Miko wyznała, że dawno temu trafiła do białoruskiego więzienia. Ot tak, zdarzyło jej się kiedyś.
Wszystko to miało miejsce, kiedy aktorka chciała nielegalnie przekroczyć białoruską granicę bez pewnej pieczątki, której nie uzyskała, bo zwyczajnie zapomniała. Niestety za późno jej się o tym przypomniało, bo pociąg, którym podróżowała, już ruszył. Znajomi Miko wpadli na świetny pomysł i postanowili ukryć dziewczynę pod siedzeniem. Pech chciał, że strażnicy kontrolujący przedziały dostrzegli wystającą spod foteli stopę Izy . Natychmiast wyciągnięto ją spod siedzenia, zatrzymano pociąg i wyprowadzono ją z niego. Aktorka natychmiast trafiła do aresztu, gdzie zabrano jej wszystkie rzeczy. Nic dziwnego, że wpadła w panikę. Za ostatniego dolara, którego miała przy sobie, Iza zadzwoniła do mamy, która wybawiła ją z opresji.
Dziś Iza Miko może się z tego śmiać, choć wtedy na pewno do śmiechu jej nie było.
W programie Majewskiego aktorka wspomniała także, że zdarzyło jej się depilować plecy jednego z jej byłych chłopaków. Hmm. Ciekawe, czy chodziło o Maćka Zakościelnego ?
Widzowie TVN oburzeni po materiale "Faktów" o mieszkaniach. Setki skarg do KRRiT
Ekspertka ostro o stylizacji Nawrockiej na wydarzeniu Melanii Trump. Wypunktowała błędy
Torbicka w stylowym garniturze, Zalewski cały na czarno. Olejnik poszła na całość
Tyle Sylwia Bomba zapłaciła za paliwo. Nie kryła złości
Joanna Jabłczyńska z trudem powstrzymała łzy. Zwróciła się z ważnym apelem. "Później może nie nadejść"
Wałęsowie są 56 lat po ślubie. Tak Lech zareagował na pytanie, czy wciąż się kochają
Oto nowa fryzura Zborowskiej. Tak wygląda po wizycie u fryzjera
Nowe wieści ws. rozwodu Gąsiorowskiej i Żurawskiego. Jest informacja z sądu
W wieku 93 lat zmarł Zdzisław Szymborski. Widzowie znali go z hitów Barei