Jak pisze recenzent Gazety:
"Radio" to powieść bardzo erudycyjna, pisana swoistym kodem, nie dla każdego czytelnym. A w każdym razie nieczytelnym dla tego, kto nie porusza się swobodnie w świecie współczesnej popkultury - filmów, muzyki, stacji telewizyjnych, mód odzieżowych - oraz internetu. Dla kogoś, kto nie wie, czym jest Skype, MySpace czy Grono, kto nie wie, do czego służy serwis eMule, "Radio" będzie nieprzejrzyste. No i trudno, to jest dziś wiedza konieczna i trzeba ją posiadać. To powieść pokoleniowa nie w znanym nam sensie generacyjnym, ale kulturowym. Dla kogoś, kto uważa, że internauci wyłącznie piją piwo i oglądają pornosy, "Radio Armageddon" będzie równie klarowną lekturą jak "Finnegans Wake".
Jeśli ktoś z Was rozumie o co chodzi, to wpiszcie w komentkach. Zdaniem Kotka to wcale nie jest powieść emo. Ktoś nas robi w trąbę.
Pola Wiśniewska otworzyła się na temat rozstania. "Do samego końca chodziłam za moim mężem"
Jest odpowiedź lekarza, który wykonał lifting Julii von Stein. Podjął kroki prawne
Borys Szyc schudł w krótkim czasie 15 kg. Ujawnił, co wyeliminował z diety. "Jest mocnym narkotykiem"
Kamińska pokazała, jak karmi piersią pięcioletnią córkę, a w sieci wybuchał burza. Aktorka w końcu zabrała głos
Cyrk w Republice. Kurski oskarża Morawieckiego o rozbicie PiS-u "na zlecenie Tuska". Gontarz nie wytrzymał
Julia von Stein wyznała, że żałuje nieudanego liftingu twarzy. "Dobrze, że opowiedziała o konsekwencjach"
Koniec tajemnic. Tyle wynosi emerytura Jolanty Kwaśniewskiej
Erling Haaland zrobił furorę na weselu kolegi. To nagranie podbiło sieć
Mensah wygadała się o trudnej przeszłości Brzoski. "Gdy zapytałam..."