"Lewa" pochwaliła się kolejną podróżą i rozwścieczyła tym fanów. Poszło o prywatny samolot. "To są jakieś żarty?! Kim pani jest?"

"Lewa" pochwaliła się kolejnym wyjazdem. Internautkom nie spodobało się, że podróżuje prywatnym samolotem.

Anna Lewandowska dwa dni temu wybrała się do Werony, gdzie ma odbyć się sesja zdjęciowa do jej nowej książki. "Lewa" pojawi się też tam na pokazie marki Calzedonia, z którą współpracuje. Trenerka do Włoch poleciała z Wrocławia... prywatnym samolotem. Pochwaliła się tym na Instagramie.

Żegnamy Wrocław! Czas lecieć do Werony na sesję do nowej książki oraz pokaz Calezedonia. Moja mała śmieszka wspiera mocno mamę - napisała.
 

Nie obyło się bez burzy w komentarzach.

Czy to wasz prywatny samolot?
To są jakieś żarty?! Kim pani jest, że lata pani prywatnym samolotem?
A prosiłam o pomoc na leczenie mamy i cisza... a tu samolot.

Część fanów zaczęła bronić swojej idolki. Ta jednak nie odniosła się do zarzutów.

Po co prywatny? Dla komfortu własnego i dziecka i dla świętego spokoju. Ty możesz sobie lecieć z dzieckiem i nikt się tobą nie będzie specjalnie interesował. Jak Lewandowska wsiadłaby do samolotu z dzieckiem, to zaraz ludzie by się gapili.
Przecież to nie jest ich samolot, tylko wyczarterowany.
Tak proszę państwa właśnie wygląda zazdrość.

Myślicie, że Lewandowscy faktycznie doczekali się prywatnego samolotu? Jest czego zazdrościć?

MT

Więcej o: