Taylor Swift i Katy Perry od lat się nie znoszą. Teraz spotkały się na jednej imprezie. To nie koniec. Przyszedł ich WSPÓLNY BYŁY

Taylor Swift, Katy Perry i John Mayer na jednej imprezie? To nie wróży dobrze.

Taylor Swift i Katy Perry przed laty świetnie się dogadywały, ale ich przyjaźń niespodziewanie się zakończyła. Na początku mówiono, że poszło o faceta, potem że jednak o pracę. Swift miała sabotować trasę koncertową Perry i "podkupić" część jej ekipy. Jakikolwiek był powód, faktem jest, że panie od lat się nie znoszą i dają temu wyraz przy wielu okazjach. Drake niewiele sobie z tego robiąc zaprosił obie panie na  przyjęcie z okazji swoich 30 urodzin. Mało tego, na liście gości znalazł się również John Mayer, z którym każda z piosenkarek swego czasu się spotykała i który miał być zarzewiem ich konfliktu.

Mogłoby się wydawać, że takie towarzystwo to awantura gwarantowana, a jednak cała trójka zachowała się z klasą. Perry i Meyer nawet zamienili ze sobą dwa słowa.

Rozmawiali ze sobą, ale bardzo krótko - donosi TMZ.

Nie wiadomo natomiast, czy Swift poszła w jej ślady.

Nie wiemy, czy Taylor rozmawiała z Perry lub Meyerem, czy trzymała się wyłącznie ze swoją grupą przyjaciół. Być może wszyscy troje zawarli ciche porozumienie i przeszli nad konfliktem do porządku dziennego, a być może uznali, że to dzień Drake'a i nie chcą robić dramatów na jego imprezie - spekuluje "Vanity Fair".

Warto wspomnieć, że Swift wyglądała jak milion dolarów w skórzanej spódnicy i krótkim topie. Wizerunkowa metamorfoza, jaką przeszła w ostatnim czasie, zdecydowanie wyszła jej na dobre.

WJ