Beata Kozidrak pierwszy raz tak dużo o nowym związku: Jak trafi na nich, zrobi im krzywdę

Beata Kozidrak w rozmowie z Ulą Chincz pierwszy raz skomentowała swój rozwód i

Podczas gdy tabloidy i kolorówki rozpisywały się o rozwodzie Beaty Kozidrak i Andrzeja Pietrasa, piosenkarka nie komentowała rozstania ani słowem. Dopiero półtora miesiąca po rozprawie rozwodowej zdecydowała się opowiedzieć o całej sytuacji Uli Chincz w ramach "Dzień Dobry TVN Wakacje". Pretekstem do rozmowy była premiera nowej płyty Kozidrak pt. "B3". Czytając to jako angielski skrót otrzymamy: "Be Free", czyli "bądź wolny". Jak wyjaśniła piosenkarka, to nie jest przypadek.

Nowa płyta jest symbolem i konsekwencją zmian, jakie zaszły w życiu prywatnym Kozidrak.

Ja musiałam zmienić coś w swoim życiu, żeby móc się rozwijać. To jest niesamowite, że coś pożegnałam, ale też coś przywitałam - mówiła Kozidrak. - (...) Miałam takie momenty, gdy myślałam: "czy ja dobrze robię". To jest naturalne. Ale przychodzi taki moment, gdy się mówi: "muszę coś zmienić", aby się dalej rozwijać.

Kozidrak zaprzeczyła doniesieniom mediów

Jesteśmy z mężem w zgodzie. To, co piszą w gazetach czy na portalach, że powodem rozstania były jakieś zdrady, to są to totalne bzdury. Jest na przykro, że coś takiego się dzieje. Pracujemy razem, więc to jest chociażby powód, dla którego musimy mieć dobre relacje. Podoba mu się zawartość nowej płyty. Mówi: "to jest niezwykłe, każda piosenka może być singlem".

Andrzej Pietras zalazł już nową miłość (potwierdziły to wspólne wakacyjne zdjęcia), Beata Kozidrak też wspomniała, że jest już zakochana.Pierwszy raz jednak powiedziała o nowym związku tak dużo. Rozwiała obawy Uli Chincz, czy nowy partner "podoła kobiecie, która zna swoją wartość"

Tak! Jestem zakochana. To chyba widać i słychać - zaśmiała się niczym zakochana nastolatka Kozidrak. - Myślę, że znalazłam odpowiedniego partnera. Zdaje sobie sprawę, że w moim przypadku to jest bardzo trudne, jestem bardzo rozpoznawalna. Od kiedy jestem w Warszawie paparazzi śledzą mnie. Niestety pokazali mój dom. To powinno być karalne. (...) Jak trafią na niego [paparazzi na nowego partnera Kozidrak - przyp red.], zrobi im krzywdę.

Kozidrak zależy na tym, aby nowa płyta zachęciła - zwłaszcza kobiety - do walki o własne szczęście.

Musimy szukać szczęścia dla siebie w każdym wieku. To nie jest powiedziane, że tylko mając dwadzieścia parę lat, to budujemy swoje relacje. Tak nie jest. Ja jestem tego przykładem. Tego życzę wszystkim kobietom.