Anna Paquin założyła luźną sukienkę. W sieci hejt. "Jesteś w ciąży czy po prostu gruba?". Odpowiedź? Lepsza być nie mogła

Anna Paquin dowiedziała się z internetu, że będzie miała dziecko lub jest... gruba. A wszystko przez sukienkę, która najwyraźniej pobudziła wyobraźnię anonimowych internautów. Aktorka poradziła sobie jednak z hejterami.

Wydaje się, że Anna Paquin nie przejęła się zupełnie faktem, że ktoś jej krągłości (zupełnie standardowe, wcale nie ZA DUŻE) uznał za potwierdzenie faktu, że jest ciężarna. Także wątpliwy epitet, że jest gruba jej nie zdołował. Postanowiła jednak zareagować.

Mogła przecież oczywiście zignorować złośliwości, jak robią setki innych gwiazd - które albo nie czytają komentarzy o sobie, albo - nawet jeśli - to zwyczajnie ignorują je (a zwłaszcza hejterskie), nie odpowiadając. Anna postanowiła jednak zmierzyć się z anonimowymi internautami i wystosowała do nich wiadomości:

Zabawne - jeśli pojawisz się w sukience innej niż mocno opinająca i przy ciele - jest to jednoznaczne z tym, że jesteś w ciąży lub dajesz przyzwolenie na nazywanie cię grubą. Nie jestem ani w ciąży, ani gruba. Dzięki! - napisała na Twitterze.

W innym tweecie słusznie zauważa, że przecież to film dla dzieci (zdjęcia zrobiono na premierze filmu animowanego "Dobry Dinozaur, w którym aktorka użycza głosu), więc dziwi się, że ktoś żałuje, że nie założyła seksownej, obcisłej kiecki... Pisze także:

Droga matko naturo - ludzie, co odważnie kryją się za swoimi komputerami i oceniają poinformowali mnie, że moja blada cera i ciemne włosy czynią mnie starą, brzydką i surową w wyglądzie.

Po tweettach Anny pojawiło się mnóstwo wspierających ją wiadomości - dziesiątki fanów, pisało jej komplementy i dodawało otuchy w razie, gdyby przejmowała się takimi nieprzyjemnymi komentarzami.

Anna Paquin zdaje się jednak zupełnie serio wcale nie przejmować hejtem. Na dodatek miło i serdecznie zareagowała na wysyp ciepłych słów pod swoim adresem - dziękowała fanom i żartowała, że komentując złośliwe docinki nie miała na celu ruszyć lawiny komplementów, ale jest za nią bardzo wdzięczna.

Gosia Tchorzewska

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.