Tiffani Thiessen pamiętamy przede wszystkim z roli mało sympatycznej Valerie Malone w serialu "Beverly Hills 90210". Jak wygląda dziś?
Bohaterkę graną przez Thiessen mogliśmy oglądać przez 4 lata, aż do 1998 roku, kiedy to aktorka zrezygnowała z produkcji na rzecz serialu "Oni, ona i pizzeria". Uchodziła za seksbombę i jedną z najatrakcyjniejszych aktorek, które zagrały w "BH 90210". Gdybyście ją jednak dziś spotkali na ulicy, nie odróżnilibyście jej od przeciętnej kobiety.
<< ZOBACZ ZDJĘCIA PAPARAZZO >>
Zupełnie inaczej wygląda, gdy udaje się na branżową imprezę. Wtedy swoim wyglądem powala na kolana i praktycznie nie widać, że aktorka ma 40 lat.
LEE ROTH / ROTHSTOCK / PR PHOTOS/Lee Roth / RothStock / PR PhotosTiffani Thiessen urodziła się 23 stycznia 1974 roku w Long Beach, w Kalifornii. Do świata show biznesu wkroczyła wcześnie. W wieku ośmiu lat debiutowała jako modelka. Niewinna i urocza twarz zapewniła jej wiele wygranych konkursów piękności i konkursów dla modelek. Jednak sławę przyniosły jej dopiero produkcje telewizyjne.
Poza "Beverly Hills 90210" aktorka wypromowała swoje nazwisko także dzięki roli w serialu dla młodzieży "Byle do dzwonka", w którym grała przez pięć sezonów popularną cheerleaderkę Kelly Kapowski. Obecnie możemy ją zobaczyć w serialu "White collar", jako Elizabeth Burke.
W roku 2005 poślubiła aktora Brady Smitha. W 2010 roku urodziła im się córka, Harper Renn Smith.
karo
Wystąpił na Pol'and'Rock i był w szoku. "Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"
Joanna Kulig zagra Britney Spears. Do sieci trafił pierwszy kadr
Julia von Stein uderzyła w lekarza, który wykonał jej lifting. Prawniczka widzi istotny problem
Wpadka Telewizji Polskiej w rocznicę Powstania Warszawskiego. "Nie na miejscu"
Grafiki Damięckiej z okazji wybuchu Powstania Warszawskiego wywołały lawinę emocji. "Doskonałe i przerażające"
Helena Englert wystąpiła na Męskim Graniu. W komentarzach wrze
Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła "Dzień dobry TVN". Widzowie jednogłośnie ją podsumowali
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"