Są nowe informacje w sprawie śmierci pielęgniarki księżnej Kate , Jacinthy Saldanhy, którą znaleziono martwą po żarcie australijskich dziennikarzy. Okazuje się, że - jak podejrzewało wielu - mogło to być samobójstwo. Chociaż nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu policji, to brytyjskie tabloidy podają, że Saldanha prawdopodobnie powiesiła się w służbowym mieszkaniu.
Fot. APOdkryto także, że pielęgniarka zostawiła list pożegnalny. Rodzina 45-latki nie miała pojęcia o całym szumie medialnym, jaki rozgorzał po tragicznym w skutkach żarcie australijskich dziennikarzy i być może w liście pożegnalnym Saldanha wyjaśniła rodzinie, co skłoniło ją do tak drastycznego kroku.
Oni nie wiedzieli o żarcie. Nie oglądali wiadomości i nic o tym nie słyszeli. Nie wiedzieli, że są w to zaangażowani aż do śmierci Jacinty - powiedział rzecznik rodziny Saldanhy, Keith Vaz w DailyMail.com.
W tej sprawie zabrał głos także premier Wielkiej Brytanii, David Cameron:
Ona kochała swoją pracę i troszczyła się o zdrowie swoich pacjentów, a to co się stało, jest straszną tragedią. Z tej lekcji musi być wyciągnięta nauka - powiedział premier.
Firma Southern Cross Austereo, która jest właścicielem stacji 2Day FM, zatrudniający dziennikarzy już teraz zapowiedziała, że całą kwotę otrzymaną do końca tego roku z przychodów reklamowych przeznaczy na fundusz ku pamięci zmarłej pielęgniarki.
Vic
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Olga Frycz urodziła! Zdradziła imię malucha
Andrzej z Plutycz podjął już decyzję. Szykuje się nowa inwestycja
Wyrasta nowa gwiazda młodego pokolenia aktorów. To córka znanej aktorskiej pary
Kubicka planuje wymianę implantów. Gojdź zareagował na jej obawy. Tak porównał Polskę i USA
Rozenek tak urządziła biuro w nowej willi. W takiej przestrzeni aż chce się pracować
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
James Van Der Beek nie żyje. Aktor "Jeziora marzeń" miał 48 lat
Widzowie zagotowali się po odcinku "Familiady". TVP wydała oświadczenie