[na zdjęciu niedźwiedź z warszawskiego zoo]
Niesamowita historia prosto ze Stanów Zjednoczonych. 26-letnia Ashley Swendsen ze stanu Colorado postanowiła spędzić dzień spacerując. Niestety, po drodze spotkała niedźwiedzia, który postanowił się jej bliżej przyjrzeć.
Ashley miała na ten temat inne zdanie i zaczęła uciekać. Kiedy już wydawało się, że jest bezpieczna... wpadła pod samochód . Na szczęście pojazd poruszał się na tyle wolno, że Swendsen nie została ranna.
Miś, który jest drugim bohaterem tej opowieści został niestety uśpiony. Ashley jest z tego powodu przykro:
Tak, to smutne, ponieważ najpierw oszczędził mnie, a potem musiał umrzeć
To nie koniec historii. Ashley postanowiła, że jej dziecko będzie mieć na drugie imię Bear. Czyli niedźwiedź.
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Tak wygląda pożegnanie aktorki
Ekspert wybrał najlepsze stylizacje na Bestsellerach Empiku. Miał jednak gorzki wniosek
Dawid Woliński miał 19 lat, kiedy urodziła mu się córka. Tak dziś mówi o jej wychowaniu
Jolanta Kwaśniewska zapytana o wywiad Marty Nawrockiej w TVN24. Takie ma zdanie
Robert Czerwik wskazał najlepiej ubrane gwiazdy polskiego show-biznesu. "Sztos sztosów"
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa