Życie paparazzo wcale nie jest takie złe, jakby mogło się wydawać. Wystarczy być w dobrym miejscu o dobrym czasie, trochę narazić swoje zdrowie, dać sobie popsuć aparat, a później pozwać ochroniarza gwiazdy i dostać milion dolarów odszkodowania (drogie te aparaty...).
Taka przygoda przytrafiła się niejakiemu Luisowi Santanie . Mężczyzna próbował zrobić zdjęcia Rihannie i Chrisowi Brownowi , gdy Ci spotykali się jeszcze po kryjomu. Oczywiście gwiazdkom się to nie podobało i od razu nasłały na niego swoich ochroniarzy. Mężczyzna został powalony na ziemię, podarto mu koszulkę i zabrano aparat wart 3000 dolarów. Do incydentu doszło w maju.
- Kiedy zrobiłem zdjęcie Rihannie i Chrisowi, on wyskoczył z limuzyny i jego ochroniarze zaczęli mnie gonić. Jeden z nich zdarł ze mnie koszulkę, potem powalili mnie na ziemię i zaczęli kopać. Jeden przydusił mnie kolanem i myślałem, że złamie mi szczękę - opowiada mężczyzna.
Nie tylko Baron zmienia się w związku z rozwodem. Kubicka właśnie się tym pochwaliła
Była partnerka Fajbusiewicza zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Dziennikarz ujawnia swoją teorię
Baron przeczytał komentarz o rodzinie. "Wszystkiego najlepszego dla waszej trójki". Tak zareagował
"The Voice Kids". Łzy i wzruszenie w pierwszym odcinku. Blanka nie wytrzyma
Iza Miko przerażona zmianami w Los Angeles. "Syf, brud"
Olejnik i Kryńska zachwyciły stylistkę na gali rozdania nagród Waltera. Drzyzga zaliczyła wpadkę. "Odważnie, ale może niepoważnie"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Roznerski uciekł do lasu i urządził się na 82 m2. W domu wykorzystał niebanalne rozwiązania
Dorota Szelągowska zamknęła swój biznes. Wiemy, dlaczego