Była w szpitalu, gdy ostrzeliwali Mariupol. Komentarz Rosjan? Karygodny! Jak tak można...

Po brutalnym ataku na szpital położniczy w Mariupolu świat obiegły zdjęcia ciężarnej kobiety uciekającej ze zbombardowanej placówki. Rosjanie twierdzą jednak, że została ona podstawiona na miejsce, a jej zachowanie to gra aktorska.

Więcej informacji na temat aktualnej sytuacji w Ukrainie znajdziecie na stronie Gazeta.pl.

Rosyjscy dyplomaci w absurdalny i niesmaczny sposób próbowali nie tylko umniejszać cierpienie i krzywdę ludzi w Ukrainie, ale wręcz zaprzeczać im. Ich komentarz dotyczący zdjęć rannej i ciężarnej kobiety szokuje.

Olgarchowie i ich dzieci wiodą luksusowe życieNajbogatsi Rosjanie wspierają Putina z Seszeli. Wiemy, na czym się dorobili

Zobacz wideo Zbombardowany przez Rosjan szpital dziecięcy w Mariupolu

Kolejny dowód na brutalność rosyjskich działań

Na zdjęciach została pokazana ukraińska influencerka Marianna Podgurskaya. Po tym, jak wiele osób udostępniło jej fotografie w mediach społecznościowych, do "akcji" wkroczyli rosyjscy dyplomaci z ambasady w Wielkiej Brytanii. Na Twitterze opublikowali post, w którym napisali, że ukazana sytuacja jest nieprawdziwa, ponieważ "sama placówka już nie działa".

Rosyjska Ambasada w UKRosyjska Ambasada w UK Screen: Twitter

Dodatkowo zasugerowali, że kobieta była podstawiona i "odgrywała rolę ciężarnej". Ich słowa natychmiast zaczęły cytować prorosyjskie strony, które twierdziły, że blogerka jest na tyle znana, iż z pewnością nie znalazłaby się w publicznej placówce. 

Rosyjska Ambasada w Wielkiej BrytaniiRosyjska Ambasada w Wielkiej Brytanii Screen: Twitter

Natychmiastowa reakcja internautów: Rosjanie znęcają się nad Marianną

Słowa Rosjan nie umknęły uwadze internautów, którzy nie pozostawili na nich suchej nitki. Ludzie z różnych stron świata zgodnie przyznali, że dyplomaci zwyczajnie zaczęli znęcać się w sieci nad poszkodowaną kobietą.

Rosjanie znęcają się nad Marianną na Instagramie. Jest jedną z kobiet, które znajdowały się w klinice położniczej w Mariupolu, który został ostrzelany przez Rosjan. Jej twarz pojawiła się we wszystkich światowych mediach.
Wczoraj ta kobieta mogła zginąć, ponieważ Rosjanie ostrzelali szpital położniczy. Dziś jest zastraszana przez Rosjan na Instagramie. Twierdzą, że zdjęcia z Mariupolu są nieprawdziwe, ponieważ Marianna jest modelką i nie może być w ciąży. Brak słów - komentują internauci na Twitterze.

Twitter po otrzymaniu wielu zgłoszeń usunął wpisy Rosjan, uznając, że jest on niezgodny z zasadami serwisu. Dodatkowo rzecznik premiera Wielkiej Brytanii podkreślił, że są to "przykłady dalszej dezinformacji".

Veronika DidusenkoByła miss Ukrainy wspomina ucieczkę. "Rosyjskie helikoptery krążyły nad naszymi głowami"

Plotek.pl jest dla Was i dla Was piszemy o rozrywce. Ale to nie znaczy, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: