Pięć gwiazdek, trzy gwiazdki i Konfederacja. Co oznaczają słowa Krzysztofa Zalewskiego na Fryderykach?

Tegoroczna gala rozdania Fryderyków bez wątpienia przejdzie do historii po tym, jak podczas wręczania nagrody Krzysztofowi Zalewskiemu, artysta niespodziewanie pocałował Ralpha Kamińskiego.

Choć wczorajsza gala rozdania Fryderyków przebiegła stosunkowo spokojnie, nie obyło się też bez wzruszających, czy niekiedy zaskakujących momentów. Jednym z nich bez wątpienia było wręczenie nagrody Krzysztofowi Zalewskiemu. Artysta w przypływie emocji chwycił twarz wręczającego statuetkę Ralpha Kamińskiego, a następnie pocałował go w usta. Później podczas przemówienia, wokalista zwrócił się do publiczności.

Zobacz wideo Karolina Pisarek nie bywa zazdrosna. "Jeśli jest druga kobieta, ja się odsuwam"

Fryderyki 2021. Krzysztof Zalewski przemówił do publiczności

Na koniec przemówienia, w którym to wyraził swoją wdzięczność za przyznaną nagrodę, Krzysztof Zalewski nawiązał do hasła, które przodowało podczas tegorocznego strajku kobiet. Chodzi o tzw. osiem gwiazdek, za którymi kryje się wyrażenie "Je**ć PIS". W ten sposób artysta wyraził swoje wsparcie zarówno wobec środowisk LGBTQ+, jak i wszystkich popierających strajk kobiet. 

Wypadałoby, żebym jako "Autor Roku" coś autorskiego powiedział. To może powiem tak: ci, co tak mówią, chyba mają rację. Pięć gwiazdek, trzy gwiazdki i Konfederacja. Trzymajcie się - podsumował.

Krzysztof Zalewski od dawna wspiera środowiska LGBTQ+ i nigdy nie ukrywał swojej dezaprobaty wobec ich dyskryminacji. Sprzeciwia się również propagowanemu przez rząd poglądowi, że ludzie o odmiennej orientacji seksualnej to ideologia.

Innym wartym ciekawym i zarazem wzruszającym momentem tegorocznej gali było przyznanie nagrody zmarłemu Krzysztofowi Krawczykowi. Statuetkę w jego imieniu odebrali jego menedżer Andrzej Kosmala oraz wdowa po artyście Ewa Krawczyk. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.