Kontrowersyjny dziennikarz i autor "Dziewczyn z Dubaju" w jednym ze swoich internetowych wpisów oskarżył dyrektora z TVP o zatrudnienie swojej partnerki w roli sekretarki. Wspomniał także o sowitym wynagrodzeniu. Teraz stacja odniosła się do słów Krysiaka. Jest oficjalne oświadczenie TVP.
Z oświadczenia przesłanego nam przez Dział Komunikacji Korporacyjnej TVP dowiadujemy się, że Paweł Moskalewicz został wezwany do złożenia wyjaśnień. "W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami o złamaniu standardów Telewizji Polskiej dotyczących zależności służbowej między rzekomo bliskimi sobie osobami, informujemy, że Paweł Moskalewicz został wezwany do złożenia wyjaśnień" - czytamy. Z komunikatu spółki dowiadujemy się, że doszło do naruszenia norm etycznych. "Treść wyjaśnień pozwala z całą pewnością stwierdzić, że nie doszło do złamania wewnętrznych regulacji Spółki w tym zakresie, a jedynie do naruszenia norm etycznych, w związku z czym podjęto decyzję o przerwaniu stosunku zależności służbowej i przydzieleniu pracowników do dwóch różnych jednostek organizacyjnych TVP" - poinformowano.
TVP w komunikacje do mediów przesłała także treść oświadczenia Pawła Moskalewicza, który twierdzi, że nie zatrudnił swojej partnerki, tylko byłą partnerkę, z którą ma córkę. "Wobec pojawiających się w mediach pełnych insynuacji doniesień oświadczam, że wbrew tym informacjom, osoba pełniąca funkcję mojej sekretarki, nie jest moją życiową partnerką. Owszem, wiele lat temu pozostawaliśmy w związku, którego owocem jest wspólna córka, lecz relacja ta została zakończona siedem lat temu. Kandydatka przeszła z powodzeniem całą procedurę rekrutacyjną w TVP, w tym rozmowę rekrutacyjną realizowaną przez specjalistów Biura Zarządzania Kapitałem Ludzkim, badającą jej kompetencje i przydatność na stanowisku sekretarki. Posiada ona wyższe wykształcenie oraz biegle posługuje się językami obcymi" - napisał szef TVP Info. Moskalewicz stwierdził także, że popełnił błąd. "Przyznaję, że zawiodła mnie prawidłowa ocena sytuacji i popełniłem błąd – powinienem przewidzieć, że bezpośrednia zależność służbowa między nami może budzić wątpliwości" - czytamy w oświadczeniu.
Andrzej z Plutycz kupił zdrapki za 250 złotych. Szok, ile wygrał
To pytanie zaskoczyło Lewandowską. Nie wiedziała, co odpowiedzieć
Skończył się program Andrzeja Dudy w Kanale Zero. Wyniki oglądalności nie powalają
Była gwiazdą TVN24. Teraz gorzko wspomina ten czas. "Recepta na katastrofę"
Matylda Damięcka "uderza" w Polaków najnowszą grafiką. "Cebulaki"
Opozda pokazała zdjęcia sprzed dziesięciu lat. Bardzo się zmieniła?
Krzywonos trafiła do szpitala. Opublikowała poruszające nagranie
Oto najlepsze stylizacje na Złotych Globach 2026. Gomez zachwyciła elegancją, ale spójrzcie na bluzkę Blunt
Lawina komentarzy po Festiwalu Piosenek Filmowych w TVN. Widzowie zgodni jak nigdy