• Link został skopiowany

Dyrektor TVP miał zatrudnić partnerkę jako sekretarkę. Stacja podjęła decyzję

TVP wydała oświadczenie po głośnym wpisie Piotra Krysiaka, który twierdził, że jeden z dyrektorów publicznego nadawcy zatrudnił swoją partnerkę w roli sekretarki. Stacja zadecydowała w głośnej sprawie.
TVP podjęła decyzję po wpisie Krysiaka
TVP podjęła decyzję po wpisie Krysiaka. Fot. Agencja Gazeta

Kontrowersyjny dziennikarz i autor "Dziewczyn z Dubaju" w jednym ze swoich internetowych wpisów oskarżył dyrektora z TVP o zatrudnienie swojej partnerki w roli sekretarki. Wspomniał także o sowitym wynagrodzeniu. Teraz stacja odniosła się do słów Krysiaka. Jest oficjalne oświadczenie TVP

Zobacz wideo Badach komentuje małżeństwo z Aleksandrą Kwaśniewską. To ich spaja

Dyrektor TVP zatrudnił partnerkę? Z oświadczenia TVP wynika, że naruszono normy etyczne

Z oświadczenia przesłanego nam przez Dział Komunikacji Korporacyjnej TVP dowiadujemy się, że Paweł Moskalewicz został wezwany do złożenia wyjaśnień. "W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami o złamaniu standardów Telewizji Polskiej dotyczących zależności służbowej między rzekomo bliskimi sobie osobami, informujemy, że Paweł Moskalewicz został wezwany do złożenia wyjaśnień" - czytamy. Z komunikatu spółki dowiadujemy się, że doszło do naruszenia norm etycznych. "Treść wyjaśnień pozwala z całą pewnością stwierdzić, że nie doszło do złamania wewnętrznych regulacji Spółki w tym zakresie, a jedynie do naruszenia norm etycznych, w związku z czym podjęto decyzję o przerwaniu stosunku zależności służbowej i przydzieleniu pracowników do dwóch różnych jednostek organizacyjnych TVP" - poinformowano. 

Oświadczenie szefa TVP Info. "Zawiodła mnie prawidłowa ocena sytuacji"

TVP w komunikacje do mediów przesłała także treść oświadczenia Pawła Moskalewicza, który twierdzi, że nie zatrudnił swojej partnerki, tylko byłą partnerkę, z którą ma córkę. "Wobec pojawiających się w mediach pełnych insynuacji doniesień oświadczam, że wbrew tym informacjom, osoba pełniąca funkcję mojej sekretarki, nie jest moją życiową partnerką. Owszem, wiele lat temu pozostawaliśmy w związku, którego owocem jest wspólna córka, lecz relacja ta została zakończona siedem lat temu. Kandydatka przeszła z powodzeniem całą procedurę rekrutacyjną w TVP, w tym rozmowę rekrutacyjną realizowaną przez specjalistów Biura Zarządzania Kapitałem Ludzkim, badającą jej kompetencje i przydatność na stanowisku sekretarki. Posiada ona wyższe wykształcenie oraz biegle posługuje się językami obcymi" - napisał szef TVP Info. Moskalewicz stwierdził także, że popełnił błąd. "Przyznaję, że zawiodła mnie prawidłowa ocena sytuacji i popełniłem błąd – powinienem przewidzieć, że bezpośrednia zależność służbowa między nami może budzić wątpliwości" - czytamy w oświadczeniu. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Link został skopiowany
Więcej o: