Lewandowska wrzuciła zdjęcie kibicujących córek. Internauta: Aż szkoda patrzeć

25 czerwca to kolejna ważna data w grafiku naszych piłkarzy. Robert Lewandowski podczas meczu z Francją może liczyć na wsparcie ukochanych córek. Sami spójrzcie.

Wtorkowe spotkanie z francuską reprezentacją emocjonuje kibiców i oczywiście rodziny znanych piłkarzy. Anna Lewandowska pokazała, że razem z córkami jest już gotowa na mecz, o czym świadczą jej najnowsze kadry na Instagramie.

Zobacz wideo Kolorówka Anny Lewandowskiej. Czego używa?

Lewandowska wrzuciła zdjęcie kibicujących córek. Internauta: Aż szkoda patrzeć na to

Lewandowscy coraz chętniej pokazują życie rodzinne, w którym istotną rolę odgrywają oczywiście Klara i Laura. Cała rodzina pojawiła się na stadionie w Dortmundzie, gdzie wkrótce odbędzie się kolejny mecz w ramach Euro 2024. Lewandowscy mają wiele wspomnień z tym miejscem. Widzimy, że ich córki założyły na kolejne sportowe spotkanie koszulki z numerem dziewięć oraz pasujące spodenki i białe buty. "Super widok, trzymamy kciuki za naszych" - napisała jedna z fanek Lewej. Niektórzy z kolei nie byli tak mili. "Aniu, aż szkoda patrzeć na to wszystko, jaka tam kasa idzie, a wyników gorzej niż brak" - oznajmił jeden z internautów. Wspomniane zdjęcie Klary i Laury znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Klara i Laura LewandowskieKlara i Laura Lewandowskie https://www.instagram.com/annalewandowska/

Kibice mają wielkie oczekiwania wobec Lewego. Co on sam myśli o swojej karierze?

Każdy mecz naszej reprezentacji powoduje gorącą dyskusję w mediach. Nie brakuje w niej oczywiście słów wsparcia, ale także i wrogości czy pytań o sportową emeryturę. O tę kwestię zapytano ostatnio kapitana naszej drużyny. - Naprawdę nie wiem. Składają się na to różne czynniki. Granie przez tyle lat na pewnym poziomie, z wielkimi oczekiwaniami, starając się spełnić nie tylko swoje marzenia, ale także marzenia Polaków, to obciążenie. Oczywiście dobrze czuję się w zespole; atmosfera, jaka panuje od środka, sprawia, że miło się tu przebywa. O fizyczność też się nie martwię - odpowiedział Robert Lewandowski w rozmowie z serwisem uefa.com. - Nie chcę żałować, że zbyt wcześnie odszedłem na emeryturę, choć wciąż mogłem grać dłużej. Z drugiej strony nie chcę zmagać się z tą decyzją, kiedy nadejdzie ten moment. Teraz jeszcze nie nadszedł. Muszę to poczuć w sobie. Na pewno nikt nie będzie miał na to wpływu. Tylko ja i moja rodzina, nikt z zewnątrz - dodał następnie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.