Śmierć Gabriela Seweryna dla wielu była prawdziwym szokiem. Bohater "Królowych życia" zmarł w listopadzie 2023 roku. Tuż przed tym zdarzeniem do sieci trafiło nagranie zarejestrowane przez partnera mężczyzny. Można dostrzec na nim szlochającego celebrytę, który skarży się na przeszywający ból. Gabriel Seweryn twierdził, że pomimo wezwania służb, nie udzielono mu pomocy. Głogowski Szpital Ratunkowy nie chciał komentować tej sytuacji. Teraz mamy wstępne wyniki sekcji zwłok. Głos zabrała także prokuratura.
Wiadomo już, że sekcja zwłok nie dała jednoznacznej odpowiedzi w kwestii śmierci Gabriela Seweryna. Zlecono więc wykonanie dodatkowych badań pod kątem ewentualnego użycia narkotyków, alkoholu i innych substancji. Prokurator okręgowy w Legnicy, Sebastian Kluczyński, wyjawił, jakie są obecne ustalenia śledczych. - Sekcja zwłok została przeprowadzona już dawno temu. Nie mamy jednak kompleksowych wyników sekcji zwłok z uwagi na to, iż kompleksowa opinia będzie możliwa po przeprowadzeniu wszystkich badań z materiału pobranego podczas sekcji zwłok. Cały czas czynności w tej sprawie są prowadzone. Uzyskujemy kolejne opinie, zlecamy kolejne badania i opinie, żeby uzyskać rzetelny wynik. Wciąż przesłuchujemy w tej sprawie świadków i kompletujemy dokumentację dotyczącą stanu zdrowia pokrzywdzonego - powiedział Sebastian Kluczyński w rozmowie z "Super Expressem".
Prokurator potwierdził także, że Gabriel Seweryn nie stracił życia w wyniku zawału czy też obrażeń ciała. To udało się wykluczyć. Sebastian Kluczyński potwierdził, że kluczowe są teraz wyniki badań toksykologicznych, które zostały zlecone. Nie wiadomo dokładnie, jak długo potrwa postępowanie, ale prokuratura przewiduje, że minie jeszcze co najmniej kilka tygodni. Dodajmy, że tuż po śmierci Gabriela Seweryna w sieci pojawiło się wiele relacji, że celebryta zmagał się z wieloma problemami. Przyjaciółka projektanta w rozmowie z "Faktem" miała wyznać, że przez to uciekał w używki.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!