Rusin nie powiedziała ostatniego słowa o Kanale Zero. Zadrwiła ze Stanowskiego i Mazurka. "Podłożyli się"

Kinga Rusin po raz kolejny uderzyła w Krzysztofa Stanowskiego. Tym razem natchnęła ją do tego rozmowa z Przemysławem Czarnkiem. Ostro oceniła profesjonalizm prowadzących Kanał Zero.

Kinga Rusin i Krzysztof Stanowski raczej się nie zaprzyjaźnią. Konflikt między nimi przybiera na sile. W mało pochlebny sposób dziennikarka wypowiedziała się także o Robercie Mazurku. Stanowski w odpowiedzi nazwał Rusin na X "rozhisteryzowaną babą". 19 lutego na Kanale Zero gościł Przemysława Czarnka. Były minister edukacji i nauki niegdyś powiedział o osobach LGBT, że "nie są równi ludziom normalnym". Robert Mazurek nawiązał do tych słów i zapytał go, "co by zrobił, gdyby jego syn był gejem". Rozmowę widziała też Kinga Rusin i ostro oceniła ją w mediach społecznościowych. Zadrwiła z profesjonalizmu Mazurka i Stanowskiego. 

Zobacz wideo Rozenek pokazała klasę. Tak odpowiedziała na hejt Rusin!

Kinga Rusin atakuje Przemysława Czarnka i Kanał Zero. Zaapelowała do Stanowskiego 

Kinga Rusin opublikowała na Instagramie zdjęcie z nart. Na ostatnim kadrze można zauważyć naklejkę z Przemysławem Czarnkiem i podpisem "minister ciemnoty narodowej". Rusin nigdy nie ukrywała, że nie przepada za politykiem, a jego wystąpienie na Kanale Zero ją rozsierdziło. Dała upust złości w obszernym poście. Przy okazji dostało się Mazurkowi i Stanowskiemu. Po raz kolejny podkreśliła, że jest zdania, iż politycy PiS są zapraszani do kanału w celu ocieplenia ich wizerunku. 

Czarnek, cyniczny cham, który z mównicy sejmowej obraża posłów, otwarty homofob, który lży i poniża ludzi, zaściankowy germanofob i antysemita, który opiera swoje publiczne wywody na najniższych ludzkich instynktach, człowiek który zniszczył polską edukację, zmieszał z błotem wielu nauczycieli, wprowadził do szkół zasady ze średniowiecza, wczoraj dzięki Kanałowi Zero wyszedł na tolerancyjnego równiachę. Operacja zmiany wizerunku w pełnej krasie. Czyżby to jednak Czarnka szykowano do walki o prezydenturę? Jeśli tak, to dostał w prezencie (za darmo?) niezły początek kampanii

- zaczęła ostro dziennikarka. 

W dalszej części przeszła do oceny Roberta Mazurka i Krzysztofa Stanowskiego. Jest zdania, że dziennikarze zostali "rozjechani" przez Czarnka. "Mazurek i Stanowski ewidentnie podłożyli się celowo. Pytanie, czy dla zachowania pozorów nie chcieli jednak wypaść ciut lepiej (bo co by nie mówić dali się ośmieszyć), ale gość nie uszanował ich 'taktyki' i bezwzględnie wykorzystał komfortową dla niego sytuację. Czarnek rozjechał wczoraj walcem naszych samozwańczych król-ików dziennikarstwa (drugi królik przybiegł pierwszemu na ratunek, ale został potraktowany piłą mechaniczną). Coś tam podskakiwali, histeryzowali, dramatyzowali, ale to taki teatrzyk dla podtrzymania napięcia w dwugodzinnym kabarecie" - dodała Kinga Rusin.  

 

Na sam koniec Rusin oceniła profesjonalizm Mazurka i Stanowskiego i rzuciła pomysł zmiany kanału, jednak szybko się z tego wycofała, drwiąc z prowadzących. "Wielcy śledczy kanału Zero nie byli nawet w stanie zmontować klipu z chamskimi zachowaniami Czarnka czy kompromitującymi go decyzjami jako ministra (ale rozpracowali historię partnera Derpieński do 30 lat do tyłu!) Kiepskie przedstawienie dla pelikanów. Tytuł sztuki: Ocieplamy PiS. Panowie, zmieńcie nazwę kanału na... albo nie, jednak zostawcie!" - czytamy na Instagramie dziennikarki. Myślicie, że Stanowski znowu jej odpowie? Więcej zdjęć w naszej galerii na górze strony. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.