Anna Mucha spędza urlop w "zapyziałym Bidapeszcie". Wylicza wady miasta: brudne, szare

Anna Mucha ostatnie dni wakacji spędza z rodziną w Budapeszcie. Wybór miasta nie był jednak trafiony. Aktorka wylicza wady i nie ma wątpliwości. Wszystko brudne, zapyziałe, a dodatkowo zaniedbane.

Sezon urlopowy powoli dobiega końca, ale gwiazdy wciąż podróżują. Joanna Opozda zabrała syna do Turcji, gdzie nie może się nachwalić udogodnień w hotelu, Ścibakówna i Englert jeżdżą na osłach w Grecji i żalą się na krytykę, a w tym samym czasie Anna Mucha spędza czas z rodziną w Budapeszcie. Miasto jednak nie przypadło jej do gustu. Wylicza jego wady.

Zobacz wideo Anna Mucha rozpływa się nad domowymi lodami

Anna Mucha narzeka na Budapeszt

Anna Mucha wraz z rodziną wybrała się do stolicy Węgier, która bardzo negatywnie ją zaskoczyła. Na Instagramie podzieliła się krótkim spostrzeżeniem na temat miasta. Już patrząc na sam dopisek na InstaStories, gdzie wielkimi literami widnieje "Pozdrawiamy z Bidapesztu", można wywnioskować, że nie podoba jej się to, jak wygląda obecnie to "bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miast w Europie". Twierdzi, że budynki są bardzo zaniedbane i brak tu estetyki.

Pozdrawiamy was serdecznie z Budapesztu, gdzie toczymy spór, żywą dyskusję na temat urody tego miasta. My z urodą tego miasta mamy pewien kłopot, duży kłopot. Z jednej strony to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miast w Europie, jeśli chodzi o stare budynki, o architekturę. Natomiast jeśli chodzi o zachowanie estetyki, reklam, to wszystko, co dołożyliśmy współcześnie, to, o co nie zadbaliśmy współcześnie, to, w jaki sposób jako ludzie traktujemy te budynki po 90. roku, jest to smutne. Jest to potwornie niewykorzystana szansa - mówiła Anna Mucha na InstaStories.

Anna MuchaAnna Mucha Instagram @taannamucha

Anna Mucha znalazła zaletę "Bidapesztu"

Anna Mucha przyznała jednak, że Budapeszt wygląda wieczorami całkiem ładnie. Jest to jednak zasługa tego, że po prostu nie widać licznych niedociągnięć. W rzeczywistości wszędzie jest brudno, a najładniejsze budynki są całe oklejone. "Budapeszt potrafi być piękny. Najlepiej wieczorem i nocą. Nie widać wtedy bardzo wielu rzeczy, które są, niestety, bardzo smutnym obrazem miasta w Europie Wschodniej. Tu jest absolutnie monumentalna, przepiękna architektura. Wszystko jest zapyziałe, brudne, szare. Często nawet te budynki, które powinny być reprezentacyjne, są niezadbane, oklejone jakimiś dziwnymi reklamami, z obrzydliwymi witrynami z lat 90." - dodała. Zdjęcia Anny Muchy znajdziesz w naszej galerii na górze strony.

Anna MuchaAnna Mucha Instagram @taannamucha

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.