Ekspert o katastrofie Titana. Wiedzieli, co ich czeka. "Umierali w agonii"

Ekspert ujawnił, co tak naprawdę wydarzyło się w ostatnich chwilach katastrofy Titana. Okazuje się, że śmierć pasażerów łodzi pdwodnej nie była tak lekka, jak na początku się wydawało. Wszystkie osoby znajdujące się na Titanie prawdopodobnie wiedziały, co je czeka.

Katastrofa łodzi podwodnej Titan wciąż jet tematem, który budzi emocje. W trudnym temacie wypowiadają się coraz to nowsze osoby ze świata nauki, przedstawiające teorie dotyczące ostatnich chwil na pokładzie. Zupełnie nowe światło na zdarzenie rzucił jeden z ekspertów. Mężczyzna wyjawił, że śmierć pasażerów prawdopodobnie nie była tak nieświadoma i bezbolesna, jak mogłoby się wydawać.

Zobacz wideo Rosjanie wysadzili tamę na Dnieprze. Czy czeka nas katastrofa nuklearna? Dmytro Kułeba reaguje

Kolejna teoria na temat katastrofy Titana. Ekspert zabrał głos w sprawie śmierci pasażerów

Czerwiec 2023 roku z pewnością przejdzie do historii. To właśnie wtedy wydarzyła się jedna z najgłośniejszych katastrof ostatnich lat. Łódź podwodna Titan wypłynęła na szerokie wody, aby dotrzeć do legendarnego wraku Titanica. Misja nie doszła do skutku i zakończyła się katastrofą. Maszyna zatonęła i zabrała ze sobą na dno pasażerów. Zginęli oni w wyniku implozji łodzi podwodnej. Początkowo twierdzono, że wszyscy ponieśli śmierć natychmiast i nie mieli świadomości tego, co się dzieje. Hiszpański ekspert specjalizujący się w technologiach podwodnych, José Luis Martín właśnie przedstawił swoją teorię. Dowiedzieliśmy się o niej z gazety "Nius".

José Luis Martín przedstawił swoją teorię na temat Titana. Jest inna od poprzednich

Zdaniem eksperta początkiem kłopotów były problemy z zasilaniem. To przez nie rozpętało się prawdziwe piekło. Według Martína upadek mógł trwać aż 71 sekund i pasażerowie prawdopodobnie byli świadomi. Mało tego - zostali oni ściśnięci na tyle łodzi i pogrążeni w ciemności zmarli. Ta wersja zdarzeń wydaje się być naprawdę przerażająca. Jest z całą pewnością bardziej brutalna od poprzednich.

Wyobraźcie sobie ten horror, strach, tę agonię. To musiało być koszmarne (...). Trudno sobie wyobrazić, co przeżywali w tej ostatniej minucie. Sama implozja była na szczęście bezbolesna. To natychmiastowa, błyskawiczna śmierć - czytamy słowa José Luisa Martína na łamach "Daily Mail".

TitanTitan AP / AP

Przypomnijmy, że na pokładzie Titana znajdowało się pięć osób: pakistański biznesmen, miliarder Shahzada Dawood, jego 19-letni syn Suleman, brytyjski biznesmen Hamish Harding, były dowódca francuskiej marynarki wojennej Paul-Henri Nargeolet oraz dyrektor naczelny i założyciel OceanGate Stockton Rus. Zdjęcia Titana znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.