Ed Sheeran przy tworzeniu kultowego utworu "Thinking Out Loud" miał dokonać plagiatu - tak twierdziła rodzina nieżyjącego już Marvina Gaye'a. Uważali oni, że ceniony wokalista po prostu skopiował utwór "Let's Get It On". Sheeran sprzeciwił się temu. Sprawa trafiła do sądu, a bliscy zmarłego artysty zażądali 100 milionów dolarów za rzekomy plagiat. Dziś znamy finał postępowania.
Pozew został złożony przez Structured Asset Sales w 2018 roku. Adwokaci Sheerana zaczęli natychmiast działać. Od początku zależało im na udowodnieniu niewinności brytyjskiego artysty. Uważali, że części wspólne obu utworów są zbyt powszechne, aby nazwać je naruszeniem praw autorskich. Sheeran musiał ostatnio kilka razy stawiać się w sądzie w celu udowodnienia swojej racji. Pokazywał przysięgłym sposób, w jaki tworzy utwory. Oznajmił ponadto, że jeśli sąd go nie poprze i zostanie obwiniony za plagiat, to zakończy karierę. "Uważam, że to naprawdę obraźliwe, kiedy poświęcasz całe swoje życie na bycie wykonawcą i autorem piosenek, a ktoś to umniejsza" - wyznał w sądzie artysta. Sam wokalista uważa, że inspirował się utworami Vana Morrisona, a podobieństwa między wspomnianymi w procesie tekstami są przypadkowe. Fani brytyjskiego muzyka mogą odetchnąć z ulgą - Sheeran wygrał proces, który trwał od ponad pięciu lat.
Czuję, że prawda została usłyszana, a prawdzie uwierzono - z ulgą powiedział artysta. To miłe, że oboje możemy teraz żyć dalej – to smutne, że musiało do tego dojść.
Po procesie Sheeran przytulił swój zespół prawny, autorkę tekstu piosenki Amy Wadge, a także swoją ukochaną Cherry Seaborn. Artysta już teraz przygotowuje się do koncertów w ramach trasy "Mathematics Tour", która obejmuje nie tylko amerykańskie stadiony, ale i bardziej kameralne miejsca. Miłośnicy głosu brytyjskiego artysty nie mogą się doczekać. Nadszedł czas świętowania.
Batalia sądowa uniemożliwiła artyście stawienie się na pogrzebie ukochanej babci. Krewna Sheerana odeszła w wieku 98 lat. Wokalista był zawiedziony takim obrotem spraw - bardzo zależało mu, aby uczestniczyć w tej smutnej ceremonii. Co ciekawe, babcia Sheerana nie uważała wnuka za celebrytę. "Powiem szczerze, że nigdy nie pomyślę o nim jako o kimś sławnym. Kiedy mnie odwiedza, jest dokładnie taki sam jak dawniej. A zdarza się to bardzo rzadko, ponieważ on zawsze pracuje. A kiedy zdasz sobie sprawę, że zaczął pracę w wieku 14 lat, to masz ochotę mu współczuć, ale prawda jest taka, że on to uwielbia" - wyznała w jednym z wywiadów.
Klaudia i Valentyn z "Rolnik szuka żony" zostali rodzicami. Pokazali zdjęcie maluszka i zdradzili płeć
Małgorzata Rozenek-Majdan o spotkaniu z Dodą. Nie do wiary, jak to podsumowała
To jedna z najmłodszych babć w polskim show-biznesie. Doczekała się wnuczki, mając 34 lata
Tłumaczka TVN24 przyćmiła Trumpa. Aż trudno uwierzyć, że nagranie jest prawdziwe
Damięcka opublikowała grafiki na Dnia Dziadka i przeszła samą siebie. Internauci wzruszeni. "Majstersztyk"
Damięcka porusza grafiką z okazji Dnia Babci. "Jak zwykle w punkt"
Kurzopki pozdrawiają z rodzinnego wypadu na narty. Katarzyna wkroczyła na stok tanecznym krokiem
Lady Gaga pomogła polskiej fundacji. Niebywałe, jaką kwotę jej przekazała na wsparcie
Burza po ogłoszeniu obsady "Nocy i dni". Sceptyczni wobec roli Barbary, Schuchardtowi zarzucają jedno