Joanna Jabłczyńska od lat jest znana z występów w serialu "Na Wspólnej", gdzie gra Martę Konarską. Mało kto pamięta, że aktorka pierwsze kroki stawiała w dziecięcym zespole Fasolki, w którym śpiewała i tańczyła. Występowała także w różnych kampaniach reklamowych. Z wykształcenia jest natomiast radcą prawnym, ale dzieli swój czas pomiędzy pracę w kancelarii i występy na scenie i w telewizji. Ostatnio Joanna Jabłczyńska doznała uszczerbku na zdrowiu i zdecydowała się na operację. Niestety nie wszystko poszło po jej myśli i teraz musi włożyć wiele wysiłku, by wrócić do zdrowia.
Okazuje się, że aktorka ma problemy z głosem, a to przecież narzędzie jej pracy. Pod koniec maja Jabłczyńska przeszła operację, o czym poinformowała fanów i znajomych na Instagramie. Niestety od tego czasu minęły tygodnie, a aktorka nie wróciła do pełnej sprawności. Jej wypowiedź ukazała się na łamach "Faktu".
Rozpoczynam rehabilitację głosu. Miałam nadzieję, że operacja rozwiąże mój problem. Niestety będę musiała walczyć o powrót do mojego głosu znacznie dłużej - stwierdziła ze smutkiem Joanna Jabłczyńska.
Joanna Jabłczyńska wyznała także, że "uczy się mówić na nowo" pod okiem specjalisty. Dodajmy, że aktorka jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Na Instagramie obserwuje ją ponad 103 tysiące fanów. W ostatnich dniach wstawiała tam zdjęcia dokumentujące jej spacery w górach. Z pewnością fani trzymają kciuki za szybki powrót do zdrowia i pełni formy.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat