Internauci bezlitośni dla Natalii Siwiec. Przez nią Mia prawie się rozpłakała! [WIDEO]

Natalia Siwiec wspina się na wieżę w środku dziczy i pływa w grocie jaskini. Internautom nie podoba się, że gwiazda na ekstremalną wyprawę zabrała córkę. Z wideo przedstawiającego przygodę wynika, że czteroletnia Mia była przerażona.

Więcej informacji i ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Natalia Siwiec mieszka od jakiegoś czasu w Meksyku. Swoje wymarzone cztery kąty znalazła w Tulum, a na Instagramie aktywnie relacjonuje codzienne życie swojej rodziny. Ostatnio podzieliła się krótkimi filmikami z ekstremalnych wycieczek. Do nurkowania w jaskini czy wspinania się na bardzo wysoką wieżę zaangażowała również córkę. To nie spodobało się internautom.

Natalia Siwiec zabrała córkę na ekstremalną wyprawę

Od momentu przeprowadzki do Meksyku Natalia Siwiec regularnie udostępnia zdjęcia, na których widzimy ją w otoczeniu plaży i oceanu. Na wielu fotografiach pojawia się również jej czteroletnia córka Mia. Teraz na InstaStories widzimy, jak nurkuje wraz z mężem i córką w grocie jaskini. Żeby tam się dostać, trzeba było zejść kilkadziesiąt metrów w dół. W środku było bardzo ciemno. W oczach dziecka nietrudno było dostrzec przerażenie. Na kolejnej relacji widzimy z kolei, jak mała Mia stoi na szczycie wysokiej wieży, pośrodku meksykańskiej dziczy. W tym przypadku dziecko płaczącym głosem mówi wprost, że się boi. 

Boję się, a ty mnie na to namówiłeś, żebym wchodziła na samą górę. Głupia ta wieża.
Zobacz wideo Ekstremalne atrakcje córki Natalii Siwiec

Natalia Siwiec udostępniła również zdjęcie, na którym okazuje czułość swojej córce po zakończonej przygodzie. W opisie dała wyraz podziwu dla odwagi swojego dziecka.

Mały dzielny człowiek. W ciągu kilku godzin wpłynął w podwodny świat, przeszedł dżunglę i wszedł na wieżę, żeby zobaczyć świat z lotu ptaka.
 

Pod postem pojawiła się masa komentarzy. Nie wszyscy byli zachwyceni angażowaniem dziecka w tak ekstremalne przygody.

Dzielna, ale z relacji wynikało, że nie za bardzo chciała być na wieży.
Czy córka chciała to wszystko robić tak sama z siebie? Czy dlatego, że wy, rodzice, tego chcieliście, argumentując to byciem najodważniejszą dziewczynka na świecie? Nie zawsze to, co nam wydaje się zachwycające, dla dziecka jest równie fajne.
Ja nie widziałam we wczorajszych relacjach małego, dzielnego człowieka, tylko małą, zestresowaną i płaczącą dziewczynkę zmuszaną przez rodziców do robienia czegoś wbrew jej woli.

Pojawiły się też opinie, w których internauci próbowali bronić gwiazdę. Przypominali, że w jaskini dziewczynka miała założony kapok i dodawali, że na pewno rodzice cały czas na nią uważali.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.