Joanna Racewicz o życiu z nastolatkiem: Zagryzam zęby i przeczekuję. Dorastanie syna daje jej w kość

Joanna Racewicz ma dorastającego syna. Dziennikarka twierdzi, że "życie z nastolatkiem jest jak pole minowe". Mimo to cieszy się, że syn uczy się stawiać granice.
Joanna Racewicz
instagram.com/joannaracewicz/KAPIF

Więcej ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Joanna Racewicz nie udaje, że macierzyństwo to bułka z masłem. Prezenterka dzieli się trudnościami, związanymi z wychowaniem syna. Igor ma 13 lat i wkracza w okres dorastania, co powoduje pewne trudności. Dziennikarka przyznaje, że nie jest łatwo, jednak stara się skupiać na pozytywach.

Zobacz wideo Joanna Racewicz zaszczepiła 13-letniego syna przeciwko COVID-19

Joanna Racewicz zagryza zęby i cieszy się, że syn stawia granice

Zmiany, które zaszły w domu Racewicz w momencie, w którym Igor wkroczył w okres dojrzewania, są bardzo wyraźne.

Życie z nastolatkiem jest jak pole minowe. Jakby zamieszkać z obcym człowiekiem, którego reakcji nie jesteś w stanie przewidzieć. Niby te same oczy, włosy, dołeczki w policzku i głos - wciąż niezmieniony. Tak samo rozrzuca ubrania, lubi filmy z Tomem Hollandem i ciągle zapomina kluczy… Ten sam, a zupełnie inny - relacjonuje dziennikarka.

Najważniejsza zmiana? Negatywne podejście syna, do codziennych obowiązków i różnych propozycji mamy.

Na liście słów w roli głównej - „NIE". „Nie zrobię, nie pójdę, nie mam ochoty, a w ogóle to po co? Nie będę ścielił łóżka, nie idę dziś na basen, nie podoba mi się ta bluza".
 

Przyjaciele, którzy mają nieco starsze dzieci, doradzają Racewicz, żeby ten trudny okres cierpliwie przeczekać.

Zagryzam zęby i przeczekuję. Myśląc - na osłodę - że pole minowe dla mnie to jednocześnie poligon. Dla niego. Gdzie ma się nauczyć mówienia „NIE", jeśli nie w domu?

Dziennikarka jest świadoma, że okres buntu to czas, w którym dziecko uczy się stawiać granice. Jej zdaniem, jeśli Igor teraz nauczy się walczyć o to, czego chce, w przyszłości będzie mu łatwiej.

Tylko pozazdrościć tak stoickiego podejścia!

Więcej o: