Wiesław Gołas nie spoczął w Alei Zasłużonych. Żona wyjaśnia, dlaczego

14 września odbył się pogrzeb Wiesława Gołasa. Aktor jednak nie spoczął w Alei Zasłużonych tak, jak sugerowała władza. Żona zmarłego zdradziła powody.

9 września - po trudnych miesiącach problemów ze zdrowiem - zmarł Wiesław Gołas. Pięć dni przed śmiercią aktor miał kolejny wylew i został zabrany z Domu Artystów Weteranów Scen Polskich przez karetkę pogotowia do szpitala. Kilka dni później córka Gołasa w rozmowie z Onetem potwierdziła, że jej tata nie żyje. Pogrzeb aktora odbył się 14 września na warszawskich Powązkach. Uroczystość pogrzebowa miała charakter państwowy, jednak aktor nie spoczął w Alei Zasłużonych, tak, jak proponowały władze. Maria Krawczyk-Gołas - wdowa po aktorze - wyjawiła powody innego miejsca pochówku zmarłego męża.

Zobacz wideo Najwięksi aktorzy Złotej Ery Hollywood

Artur BarciśArtur Barciś często mówił o polityce, ale teraz już nie chce. Nie szczędził mocnych słów

Pogrzeb Wiesława Gołasa. Aktor nie spoczął w Alei Zasłużonych

Uroczystości pogrzebowe Wiesława Gołasa rozpoczęła msza św. w kościele św. Karola Boromeusza na warszawskich Starych Powązkach. Następnie zmarłego odprowadzono do pobliskiego grobu rodzinnego. Artysta miał za życia zadbać o szczegóły swojego pogrzebu. Przed laty miał wykupić kwaterę na Starych Powązkach, w której chciał spocząć wspólnie z żoną po śmierci. Dlatego kiedy Związek Artystów Scen Polskich zwrócił się do jego żony z propozycją pochówku w Alei Zasłużonych, odmówiła. Jak wyjawiła Maria Krawczyk-Gołas w rozmowie z "Super Expressem":

Zrobiliśmy to (wykupiliśmy kwaterę - red.) już dawno po to, by w przyszłości razem tam spocząć. Będziemy razem na wieki.

Krawczyk-Gołas zdradziła także, że chciała, aby pogrzeb męża był apolityczny. 

Co do państwowego pogrzebu męża prosiłam tylko, żeby nie było polityki, bo nie wiem, czy on by sobie tego życzył.

Dorota SzelągowskaDorota Szelągowska mówi o "nieuleczalnej chorobie". "Zawsze jest krew, pot i łzy"

Maria Krawczyk-Gołas była żoną Wiesława Gołasa przez 45 lat.

Więcej o: