Hanna Śleszyńska apeluje do Piotra Gąsowskiego. Aktor znika z internetu po ataku hejterów. "Tyle razy mnie broniłeś"

Piotr Gąsowski postanowił pożegnać się z użytkownikami sieci. Internauci są zawiedzeni, ale nie tylko oni. Wielu artystów, w tym Hanna Śleszyńska, ubolewa nad decyzją aktora.

Piotr Gąsowski zabrał głos w sprawie znanej wokalistki, złapanej na jeździe samochodem pod wpływem alkoholu. Nie bronił postępowania wokalistki, a wręcz potępił wsiadanie za kółko po spożyciu. Chciał jedynie uświadomić wszystkim, że nagonka na artystkę przekracza pewne granice. Spotkał go za to niesamowity hejt, w którego efekcie zapowiedział, że opuszcza Instagram.

Zobacz wideo Piotr Gąsowski żegna się z Instagramem

Hanna Śleszyńska do Piotra Gąsowskiego: Nie zostawiaj nas

Hanna Śleszyńska pod pożegnalnym wpisem Piotra Gąsowskiego postanowiła zamieścić kilka słów. Aktor poinformował swoich fanów, że rozstaje się z siecią. Nagrał film, w którym tłumaczy taką decyzję. Najbardziej zabolały go niesprawiedliwe słowa hejterów. Nie dość, że przekręcono jego intencje w sprawie wokalistki Bajmu, to jeszcze został obrażony. Prezenter zwykle miły i uprzejmy dla użytkowników sieci, stwierdził, że tym razem nie wytrzymał tak zmasowanego ataku.

Przyjaciele i fani namawiają go do powrotu. Bardzo ubolewają nad decyzją, jaką podjął. Jedną z osób, której smutno z tego powodu, jest była partnerka aktora Hanna Śleszyńska. Nie może uwierzyć, że Gąsowskiego pokonał hejt.

Gąs, strasznie mi przykro, że musiałeś podjąć taką decyzję, i to ty, który jesteś odporny na wszelkiego rodzaju ataki. Tyle razy mnie broniłeś przed zjadliwymi komentarzami i nie brakowało ci siły. Rozumiem, że jest ci przykro i źle, ale pamiętaj, że jest ogromne grono ludzi, którzy cię wspierają, uwielbiają i kochają - pisze Hanna Śleszyńska.

Na koniec swojego wpisu aktorka apeluje, by Piotr Gąsowski przemyślał swoją decyzję i cytuje słowa piosenki:

Nie zostawiaj nas. Chcemy jeszcze nie raz #wejśćwgasa i cieszyć się twoim optymizmem i dobrą energią. Bez ciebie będzie na IG przeraźliwie pusto… "Lecz ludzi dobrej woli jest więcej, i mocno wierzę w to, że ten świat, nie zginie nigdy dzięki nim".

Również inne znane osoby wsparły Piotra Gąsowskiego: Edyta Herbuś, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Magda Steczkowska czy Mikołaj Roznerski. Wszyscy oni starali się pocieszyć aktora i prosili, by się nie poddawał.

Barbara Kurdej-Szatan opisała swoje doświadczenia z hejterami i zaapelowała do przyjaciela:

Trochę dałam i daliśmy się pokonać obcym dla mnie, myślącym, że mogą wszystko, złym ludziom. Nie rób tego błędu! (...) Wracaj!

Katarzyna Grochola z kolei poprosiła Gąsowskiego, by nie pozwolił wygrać złu:

Nie wiem, kto cię obraził, ale nie przydawaj wagi takim ludziom. Nie są tego warci.
Piotrek, jak już ci napisałem. Wrócisz dzięki temu silniejszy. Hejterzy tylko czekali na taki krok, to ich karmi. Wierzę w ciebie mocno i przekujesz to jeszcze w sukces. Będę czekał na powrót Gąsa, a teraz odpocznij - napisał Piotr Strycharczuk, który współpracował z aktorem w programie "Twoja twarz brzmi znajomo".

Wielu wierzy, że aktor powróci na Instagram do swoich fanów z nowymi wpisami, filmami. A wy, co sądzicie o decyzji Piotra Gąsowskiego?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.