Iwona Węgrowska ciężko zniosła szczepienie przeciwko COVID-19. "Ledwo żyłam. Dziś czuje się znacznie lepiej"

Iwona Węgrowska opowiedziała, jak czuła się po szczepieniu przeciwko COVID-19. Choć pierwsze cztery dni były trudne, dziś czuje się znacznie lepiej.

Iwona Węgrowska relacjonowała w mediach społecznościowych prace nad swoim nowym teledyskiem. W pewnym momencie musiały one zostać przerwane - gwiazda chwilowo podupadła na zdrowiu. Jak podzieliła się z fanami, nagłe załamanie samopoczucia łączy ze szczepieniem przeciwko COVID-19. Jak wytłumaczyła, niepożądane efekty wystąpiły kilka dni po iniekcji. 

Zobacz wideo Iwona Węgrowska: "Modlę się o kolejne dziecko"

Jak Meghan Markle i Harry dadzą na córce na imię ?Jakie imię dla córki rozważają Meghan Markle i książę Harry? Zdradzili już wcześniej

Iwona Węgrowska ciężko zniosła szczepienie przeciwko COVID-19

Iwona Węgrowska napisała na Instagramie, że musiała przerwać prace nad swoim teledyskiem. Jak stwierdziła, najważniejsze jest dla niej zdrowie. 

Moi drodzy, ze względu na mój stan zdrowia, który się niestety pogorszył, zdjęcia do klipu zostały przesunięte na inny dzień! Przepraszam całą ekipę, ale muszę zapanować nad swoim zdrowiem i ustabilizować sytuację.
 

Gwiazda wyznała, że pierwsze dni po szczepieniu na COVID-19 były dla niej trudne. Diwa doszła już jednak do siebie i czuje się "znacznie lepiej".

Moi drodzy, to były bardzo trudne cztery dni, które objawiły się trzy dni po szczepieniu na COVID-19. Ledwo żyłam i już myślałam, że koniec ze mną. Dochodzę dziś do siebie, czuję się znacznie lepiej i od trzech dni po raz pierwszy jestem bez gorączki. Można się pomylić z przeziębieniem, grypą, a powikłaniami. Uważajcie.

Edyta GórniakEdyta Górniak o występie ku pamięci Krzysztofa Krawczyka: "To nie był dla mnie koncert"

Przypominamy, że szczepienie jest najskuteczniejszą formą walki z pandemią, a prawdopodobieństwo ochrony zaszczepionego przed wirusem sięga nawet 95 proc. Każda zaszczepiona osoba przyczynia się do szybszego znoszenia ograniczeń i powrotu nas wszystkich do normalnego życia. Powikłania poszczepienne - nawet tak dolegliwe, jak odczuwalne objawy grypopodobne - są mniej ryzykowne, niż hospitalizacja z powodu koronawirusa.

Więcej o: