Andrzej Piaseczny nadal przebywa w szpitalu. Zbyt późno do niego trafił. Lekarz apeluje

"Młodzi, nie róbcie tego!" - mówi prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Chorób Płuc szpitala MSWiA w Warszawie, komentując zachowanie Andrzeja Piasecznego. Zakażony koronawirusem wokalista zdecydowanie za późno zgłosił się do lekarza.

Liczba zakażeń koronawirusem wzrasta z dnia na dzień. Obecnie trwa trzecia fala zachorowań, a rząd wprowadza nowe obostrzenia. Jednym z chorych jest wokalista Andrzej Piaseczny, który z powodu pogarszającego się stanu zdrowia i trudności w oddychaniu musiał udać się do szpitala. Nagrał wtedy wideo i zaapelował do wszystkich, by przestrzegali wytycznych. Jednak według profesora Andrzeja Fala popełnił błąd, zbyt późno zgłaszając się do lekarza. To przestroga dla innych.

Zobacz wideo Andrzej Piaseczny trafił do szpitala. Wokalista opublikował nagranie z oddziału

Nie żyje aktor Andrzej Kowalczyk.Nie żyje aktor "Barw szczęścia". Andrzej Kowalczyk miał 69 lat

Andrzej Piaseczny zbyt późno poprosił lekarzy o pomoc

Prof. Andrzej Fal kierownik Kliniki Chorób Płuc szpitala MSWiA w Warszawie był gościem w programie WP.pl. Podkreślił, że z trzecią falą koronawirusa jest zdecydowanie trudniej walczyć, ponieważ do szpitala trafia coraz więcej młodych ludzi, którzy potrzebują tlenu i mają problemy z oddychaniem. Ponadto skomentował dość późne zgłoszenie się Andrzeja Piasecznego do szpitala. 

Piasek powiedział, że przez 10 dni chorował w domu. Młodzi, nie róbcie tego! Jeśli czujecie się źle, jesteście chorzy, nie trzeba udowadniać innym ani sobie, że dacie radę, że jesteście silni i wytrzymacie w domu. Im później pacjent się zgłasza, szczególnie jeśli już wcześniej miał bardzo wysoką gorączkę, duszności czy spadek saturacji tlenem i mimo tego nie zgłasza się do lekarza, pogarsza rokowania - powiedział profesor. Jego zdaniem, jeśli chory zbyt późno znajdzie się w szpitalu, choroba może być cięższa a ryzyko powikłań pocovidowych rośnie. - Nie czekajmy, idźmy po pomoc od razu.

Andrzej Piaseczny trafił do szpitala, ponieważ musiał zostać podłączony pod tlen. Od kilku dni coraz gorzej się czuł, aż w końcu potrzebował pomocy specjalistów. Nie spodziewał się, że aż tak mocno odczuje skutki zakażenia koronawirusem.

Bądźcie zdrowi i trzymajcie się, bardzo proszę, zasad bezpieczeństwa i higieny. Bardzo też dziękuję wszystkim, którzy z pasją i z zaangażowaniem się tu mną zajmują. Dziękuję, zdrowia - mówił.

My także dołączamy się do apelu profesora i artysty. Uważajcie na siebie!

Plotek już drugi raz przyłącza się do zbiórki organizowanej przez Stowarzyszenie mali bracia Ubogich i zbiera na koszyczki wielkanocne dla seniorów. Wesprzyjmy starsze, samotne osoby. Liczy się każda złotówka!

Pani Krystyna i wolontariuszka AnnaPani Krystyna nagle zaczęła tracić wzrok. Wielu może jej pozazdrościć siły