Marcelina Ziętek pozwała Justynę Żyłę. "Jestem ofiarą kłamstw i manipulacji". Była żona jej ukochanego groziła jej w SMS-ach

Jak donosi magazyn "Party", Marcelina Ziętek i Justyna Żyła spotkały się w sądzie. Obecna partnerka Piotra Żyły ma mieć dość zachowania jego byłej żony.

O Justynie Żyle zrobiło się głośno w 2018 roku, kiedy to poinformowała na Instagramie, że nie układa się jej małżeństwo z Piotrem Żyłą. Zarzucała mu, że ją zdradził. Okazało się, że skoczek wyprowadził się z domu, kilka miesięcy później dostali rozwód. Od tego momentu trwa publiczne pranie brudów pomiędzy nimi. I choć oboje układają swoje życie prywatne - Piotr związał się z Marceliną Ziętek, a Justyna z tajemniczym A. (choć ostatnio prawdopodobnie zasugerowała, że to już przeszłość), to nadal nie dają sobie spokoju.

Justyna ŻyłaŻyła rozstała się z partnerem?! Wpis bardzo wymowny. Odpowiedziała nam

Justyna Żyła pozwana przez Marcelinę Ziętek?

Jakiś czas temu celebrytka nagłośniła sytuację, że były mąż miał zabrać jej samochód, przez co nie ma czym wozić dzieci do szkoły i zarzuciła jego obecnej partnerce, że jeździ tym jaguarem. Ziętek poczuła się atakowana przez eks swojego partnera i choć stara się milczeć, to w pewnym momencie zabrała głos:

Jestem ofiarą kłamstw i manipulacji. Oczywiście podjęłam kroki, żeby prawda nareszcie zagościła w tym cyrku. Nie można komuś niszczyć życia, bo się nie ma nic lepszego do roboty! Stop! - napisała w jednym ze swoich postów.

Marcelina Ziętek, Justyna ŻyłaDziewczyna Piotra Żyły przerwała milczenie: Podjęłam kroki, żeby prawda w końcu zagościła w tym cyrku

Jak się okazuje, jej słowa nie były bez pokrycia. Magazyn "Party" donosi, że pozwała Justynę Żyłę.

Aktorka nie rzucała słów na wiatr: pozwała Justynę Żyłę do sądu o to, że groziła jej śmiercią. Chodzi o SMS-y, które skoczek dostał od byłej żony i które w lipcu zamieściła na swoim Instastories. Ich treść zszokowała wszystkich - czytamy w "Party".

Pierwsza rozprawa miała odbyć się w lutym, a celebrytka może ponieść dość poważną karę, bo "za 'groźby karalne' można dostać grzywnę, karę ograniczenia wolności lub do dwóch lat więzienia - podaje dwutygodnik.

Zobacz wideo Niektórzy dalej nie dają o sobie zapomnieć

Menadżerka Żyły nie chciała komentować sprawy. My skontaktowaliśmy się z Justyną, jednak ta na razie milczy.