W czwartek 28 stycznia Agnieszka Włodarczyk ogłosiła ciążę za pośrednictwem Instagrama. Opublikowała romantyczną fotkę z ukochanym i pokazała, że brzuszek już jest całkiem imponujących rozmiarów. Gdy tajemnica skrywana miesiącami w końcu wyszła na jaw, aktorka zaczęła opowiadać o swoich przemyśleniach na tym etapie życia. Zdradziła też jedną ze swoich jedzeniowych zachcianek.
Agnieszka Włodarczyk ogłosiła, że jest w ciąży. Razem z Robertem Karasiem udostępniła urocze zdjęcie, na którym partner obejmuje ją w talii, a ona pozuje z wyraźnie zaokrąglonym brzuszkiem. Od tego czasu dostaje liczne gratulacje od fanów, którzy już od jakiegoś czasu zastanawiali się nad zmianą w wyglądzie Włodarczyk. Wygląda na to, że aktorka przez kilka miesięcy ukrywała ciąże, bowiem wydaje się, że półmetek już za nią.
Od momentu, w którym poinformowała o powiększeniu rodziny, zaczęła także chętnie dzielić się swoimi przemyśleniami w obecnym stanie - zdradziła m.in. na co ma największą ochotę. Okazuje się, że to ogórki są jedną z ciążowych zachcianek Włodarczyk.
Jak będę miała wenę, to opowiem wam o mojej tęsknocie za ogórkami kiszonymi na wyspie Gili, które było ciężko dostać.
Kilka godzin temu na jej koncie pojawiło się również zdjęcie z którego wynika, że wybrała się do cukierni. Pokazała ujęcie, które sugeruje, że zdecydowała się na słodkie i tłuste pączki. Stwierdziła, że "nie będzie sobie żałować". I słusznie!