Ida Nowakowska o orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego: Życia nie można po prostu zlikwidować, bo ma się taką zachciankę

Ida Nowakowska odniosła się do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącego przerywania ciąży, gdy wiadomo o nieodwracalnych uszkodzeniach i nieuleczalnych chorobach płodu. Prezenterka TVP ma jasne stanowisko w tej sprawie.

W czwartek po południu byliśmy świadkami wydania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Temat wzbudza ogromne wzburzenie wśród Polek i Polaków, a cała sprawa jest niewątpliwie bardzo delikatna i wymagająca odpowiedniej dyskusji. Ida Nowakowska w rozmowie z portalem Jastrząb Post odniosła się do wyroku Trybunału. Jakie przyjęła stanowisko?

Zobacz też: Gwiazdy reagują na decyzję Trybunału Konstytucyjnego. "Masz ku*wa rodzić. Kobieta w Polsce niewolnicą".

Zobacz wideo Ida Nowakowska: "Myślałam, że całe życie spędzę w Los Angeles"

Ida Nowakowska skomentowała decyzję Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji w Polsce

Dziennikarka nie kryje się ze swoim światopoglądem. Po kryzysie, którego doznała po stracie ojca, Nowakowska utwierdziła się w swoich przekonaniach i wierze w Boga. Biorąc to pod uwagę, jej słowa dotyczące wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie powinny dziwić, choć Ida zdecydowała się na wyjątkowo neutralną wypowiedź.

Ja uważam, że jest to temat, w którym nie można mieć stanowiska. Taki mój apel do osób, które są osobami publicznymi – jeśli się wypowiadamy na ten temat, warto się w niego wgłębić i wiedzieć, dlaczego się podejmuje takie stanowisko. Ten temat jest niezwykle trudny, wrażliwy. Dotyka wielu osób i w różnym stopniu każdy inaczej przeżywa tę historię - uważnie dobiera słowa Nowakowska.

Dziennikarka jednak postanowiła dodać swoje prywatne przemyślenia:

Ja podchodzę do tego indywidualnie, sama nie miałam takiej sytuacji, więc staram się gdzieś otworzyć swoje serce i zrozumieć. Ale jestem wychowana tak, że wiem, że życie to jest coś, czego nie można po prostu zlikwidować, bo się chce, ma się taką zachciankę. Wszystko jest po coś. Ale wiem, że ja jako kobieta i osoba, która stara się być osobą myślącą, cały czas zgłębiam i edukuje się w tym temacie, żeby kiedyś podjąć stanowisko, które kiedyś będzie wartościowe.

Mimo próby delikatności i pewnych niedopowiedzeń, słowa wypowiedziane przez dziennikarkę dają do zrozumienia, po której stronie się opowiada. Przypomnijmy, że wiele protestujących kobiet podkreśla, że nie chodzi tutaj o "likwidację życia, bo ma się taką zachciankę" a możliwość wyboru w bardzo trudnych przypadkach. Kompromis aborcyjny istniał w Polsce od 1993 roku, wyrok Trybunał ma ten kompromis zlikwidować.

Zobacz też: Olga Frycz na intymnym zdjęciu dzień po porodzie. "Jakim trzeba być potworem i sadystą?". Mocny wpis w obronie kobiet.