Agata Rubik z rozbawionymi córkami i mężem wspierają fanów w dobie pandemii. To najlepsze, co dziś zobaczycie

Agata Rubik i jej mąż w zabawny sposób skomentowali doniesienia o wprowadzeniu w Polsce żółtej strefy. Zrobili to... tańcząc i śpiewając.

Z powodu wzrostu zakażeń koronawirusem, od 10 października cała Polska znajduje się w żółtej strefie. Oznacza to między innymi obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Zmiany, które zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, wywołały lawinę komentarzy w Internecie. Głos zabrały też gwiazdy, a niektóre z nich zdecydowały się podejść do sprawy z odrobiną humoru.

Zobacz też: Koronawirus w "Tańcu z Gwiazdami". Dzisiejszy odcinek bez mediów i publiczności. Zabraknie jednej z par

Agata Rubik pokazała rodzinne nagranie. Tak Rubikowie komentują objęcie Polski żółtą strefą

Agata Rubik, żona Piotra Rubika, zamieściła na swoim instagramowym profilu zabawne nagranie, na którym razem z mężem i dziećmi wykonują fragment piosenki Beatlesów "Yellow Submarine", której tytuł bezpośrednio nawiązuje do koloru strefy, którą od soboty jest objęty cały kraj:

Żółta strefa. Dużo siły dla nas wszystkich! - napisała Agata.

Zanim rodzinny chór wyśpiewał fragment utworu, muzyk wygłosił krótki wstęp:

Ponieważ tylko dobry humor może nas uratować, więc od dziś w całej Polsce... - zaczął Piotr Rubik, po czym z całą rodziną, przy akompaniamencie fortepianu, zaśpiewał przebój grupy The Beatles.

Cała rodzina Rubików wykonywała przy piosence zabawny taniec, a starsza córeczka pary, Helena, i jej mama udawały, że nurkują. Fani byli pod wrażeniem pomysłowości Rubików i ich humorystycznego komentarza dotyczącego kolejnych obostrzeń związanych z koronawirusem:

Dziękuję i wzajemnie.
Uwielbiam Was!
Jesteście cudowni... Od razu humor się poprawił.
 

ZOBACZ TEŻ: Mariola Bojarska-Ferenc z mężem mieli koronawirusa. Opowiedziała o przebiegu choroby. "Myślałam, że nie mogę go stracić"

Zobaczcie nagranie z ich rodzinnego występu. Was też rozbawili?

Zobacz wideo Agata Rubik nie puściła córki do szkoły. Słusznie?