Nie żyje gwiazda YouTube'a. O śmierci 19-latka poinformowała jego żona. Pozostawił dwie córki

Żona zmarłego youtubera poinformowała fanów, że jej mąż przekazał swoje organy osobom czekającym na przeszczep na terenie USA.

Nie tak miała skończyć się ich historia. Landon Clifford i jego żona byli parą od wielu lat. Pomimo młodego wieku bardzo się kochali i świetnie radzili sobie z wychowaniem dwójki dzieci. Wspólnie prowadzili kanał na YouTube, gdzie opowiadali o radościach i trudach nastoletniego macierzyństwa - a było o czym. Żona Landona pierwsze dziecko urodziła w wieku 16 lat. Niedawno na świecie pojawiła się ich druga córka. Na ich profilach na Instagramie nie brakuje fotografii ze wspólnych wycieczek i najważniejszych momentów z życia dziewczynek. Młody wiek nigdy nie stanowił dla nich przeszkody, by stworzyć szczęśliwą i zgodną rodzinę.

Nie żyje Landon Clifford. Youtuber miał 19 lat

Niestety, kilka dni temu doszło do tragicznego zdarzenia. 13 sierpnia 2020 roku Landon Clifford doznał uszkodzenia mózgu. Od razu zostal przetransportowany do szpitala, gdzie przez 6 dni przebywał w stanie śpiączki farmakologicznej. Choć lekarze robili, co mogli, chłopaka nie udało się uratować.

Dramatyczne informacje przekazała na Instagramie jego żona, Camryn:

Był niesamowitym mężem i najlepszym ojcem, o jakim dziewczynki mogły marzyć. Smuci mnie, że nigdy go naprawdę nie poznają. Był taki młody i miał o wiele więcej do przeżycia - napisała wdowa.

Camryn Clifford dodała również, że narządy Camrona zostały przekazane potrzebującym oczekującym na przeszczep na terenie Stanów Zjednoczonych:

Umarł, ratując życie innych. Taką był osobą: współczującą, kochającą, rozważną, życzliwą i delikatną.

Miał zaledwie 19 lat. Osierocił dwójkę dzieci.