Daniel Martyniuk chce "zniszczyć rząd i władzę rządzącą": Dość błazenady. Prezes TVP jest wściekły. To koniec kariery Zenka?

Daniel Martyniuk powiedział, co myśli o aktualnym rządzie. Nie obyło się bez kontrowersji.

Daniel Martyniuk znów jest na językach. Dał się już poznać nieraz jako nieokrzesany syn Zenka Martyniuka, a teraz wciąż nie obniża sobie poprzeczki. Doskonale wiemy, że nie stroni od kontrowersji, co często udowadniał swoją aktywnością w sieci. W mediach społecznościowych chętnie dzieli się opiniami, które spotykają się z różnorodnym odbiorem.  

Jak już ustaliliśmy, syn króla disco polo znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi na różnorodne tematy. Tym razem postanowił zagłębić się w politykę i wyrazić swoje zdanie na temat obecnego rządu, które może trochę zdziwić. Zenek Martyniuk promowany jest szczególnie w Telewizji Polskiej. Wygląda na to, że ojciec po raz kolejny nie będzie dumny ze swojego potomka.

Daniel Martyniuk sprzeciwia się rządzącym

Na InstaStories Daniela Martyniuka pojawiła się seria nagrań, na których widać jedynie jego nogę, kapeć i stół pełen pustych butelek. Wszystko wskazuje na to, że Daniel w samotności ubolewał nad niczym innym, jak nad sytuacją polityczną w kraju. Czuł się zobowiązany do tego stopnia, że wystosował apel do rodaków, nawołując do sprzeciwu.

Dość błazenady! Ile będziemy się zgadzać na maski? Noszenie fałszywych znaków podporządkowania? LGBT! Mydlicie ludziom oczy! Wszyscy piszą o badziewiu! Najważniejsza jest wolność, której nikt nie powinien nam zabierać! Zniszczyć rząd i władzę rządzącą, to z nimi powinna odbyć się walka! Stop kłótniom wszechpolskim, już raz rozebrano nam kraj w ten sposób! Zniszczyć rząd! - czytamy na profilu Daniela Martyniuka.

Jak czytamy na portalu Plejada.pl, wybryk syna gwiazdora nie przeszedł bez echa i może odbić się na karierze Zenka Martyniuka. Według informatora portalu sytuacja w TVP stała się napięta. Jego słowa wskazują na to, że w Telewizji Polskiej wyraźnie zawrzało.

Martyniuk Junior to tabu. Wszyscy wiedzą, jak jest, ale nikt się za bardzo nie wychyla. Mówi się, że prezes jest wściekły. Lubi Zenka, plus zainwestował w niego fortunę, ale to, co wyprawia jego syn, jest nie do przyjęcia. Dopóki obrażał innych artystów, nikt na to nie zwracał uwagi. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie. Nawoływanie do obalenia rządu nie przejdzie bez echa i na 100 procent odbije się na relacjach TVP z Zenkiem. To pewne - mówi informator Plejady.

Na pytanie, czy ta sytuacja oznacza koniec z promowaniem Zenka Martyniuka w TVP, informator odpowiedział jednoznacznie.

Nie ma innej opcji. Dla wszystkich jest to totalnie jasne - czytamy.

Takiego obrotu spraw chyba nikt się nie spodziewał. Z pewnością będzie trudno to odkręcić. Czyżby Daniel nie mógł już liczyć na ocieplenie relacji z ojcem?