Daniel Martyniuk uniknął zapłacenia grzywny w wysokości 100 tysięcy złotych. Zamiast tego prace społeczne

Syn Zenka Martyniuka ma przed sobą pięć miesięcy prac społecznych.

Daniel Martyniuk musiał się bardzo postarać, aby uzyskać i utrzymać miano nieokrzesanego syna "króla disco polo". W mediach możemy czytać o kolejnych wybrykach potomka Zenka, a najświeższym tematem są teraz rozprawy, przez które przechodzi. Niedawno Daniel trafił na miesiąc do aresztu za notoryczne nieprzestrzeganie zasad kwarantanny, o czym rozpisywano się na internetowych portalach. Teraz do mediów trafiły kolejne szczegóły z jego życia.

Zobacz wideo

Daniel Martyniuk uniknął wysokiej grzywny za posiadanie narkotyków

Niedawno w rozmowie z jednym z tabloidów Zenek Martyniuk przekonywał, że w wyniku męskiej rozmowy Daniel zrozumiał swój błąd i postanowił poprawę. Teraz udało mu się uniknąć wysokiej kary pieniężnej. Po rozprawie w białostockim sądzie, gdzie syn Martyniuka odpowiadał za posiadanie narkotyków, zamiast 100 tysięcy złotych kary został skazany na pięć miesięcy prac społecznych, grzywnę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości 120 złotych i zapłatę 2000 zł kosztów postępowania. 

Przez okres pięciu miesięcy Daniel Martyniuk jest zobowiązany do 20 godzin prac społecznych każdego miesiąca. Taka opcja często stanowi alternatywę dla kary grzywny, gdy wiadomo, że kwota nie byłaby możliwa do wyegzekwowania lub przekracza 240 tys. zł czy też 120 stawek dziennych. Przypomnijmy, że podczas jednej z rozpraw młody Martyniuk przyznał, że zazwyczaj zarabia około tysiąca złotych miesięcznie. Zapłacenie grzywny mogłoby więc stanowić spore wyzwanie dla syna Zenka. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.