Marina Łuczenko nazwana "człowiekiem reklamą". Wokalistka tłumaczy, dlaczego "musi" polecać produkty na Instagramie

Marina Łuczenko opublikowała w sieci nagrania, na których stanowczo reaguje na zarzuty o nieustannym reklamowaniu sponsorowanych produktów na Instagramie. Wokalistka wyznała, że musi to robić i wytłumaczyła, dlaczego.

Marina Łuczenko już od dłuższego czasu bardzo prężnie działa w mediach społecznościowych. Na swoim instagramowym profilu systematycznie publikuje posty, które obserwowane są przez ponad 700 tysięcy fanów. Gwiazda, korzystając z okazji, że ma tak szerokie grono odbiorców, często chwali się osiągnięciami muzycznymi, macierzyństwem czy trikami urodowymi. Wyznała nawet ostatnio, ile schudła podczas izolacji domowej. Tym razem postanowiła wytłumaczyć internautom, dlaczego decyduje się na promowanie wielu produktów, nawiązując współpracę z konkretnymi markami. Oburzona nazywaniem ją "człowiekiem reklamą" stwierdziła, że musi to robić, ponieważ chce pomagać ludziom. 

Zobacz wideo Zobaczcie, jak Marina prezentuje się w naturalnej wersji!

Marina Łuczenko "musi" reklamować produkty w sieci

Marina Łuczenko zdobyła się na szczere wyznanie w mediach społecznościowych. Wokalistka co jakiś czas otrzymuje wiadomości, w których nazywana jest "człowiekiem reklamą", a fani zarzucają jej, że niemalże każdego dnia promuje sponsorowane przez współpracujące z nią firmy produkty. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ w dobie Internetu każda influencerka trudni się taką aktywnością na Instagramie. Marina dobitnie stwierdziła, że jeśli komuś się to nie podoba, powinien przestać obserwować jej profil i przy okazji wytłumaczyła, dlaczego "musi" polecać dziewczynom sprawdzone przez siebie kosmetyki. 

Cześć kochani, chciałabym Wam coś wyjaśnić. Sporadycznie, ale jednak czasami dostaję od Was wiadomości pod tytułem: "Marina, człowiek reklama", "Czemu tak reklamujesz te produkty, przecież nie musisz". Totalnie nie wiem, co to znaczy, że nie muszę - MUSZĘ, ponieważ czuję się zobowiązana polecić Wam produkty, których naprawdę używam - słyszymy w wypowiadanym przez gwiazdę "oświadczeniu". 

MarinaMarina Instagram/ @marina_official

Żona Wojtka Szczęsnego nie uważa się za "laskę, która triki urodowe trzyma dla siebie", dlatego chętnie dzieli się nimi z innymi dziewczynami, by mogły wyglądać równie pięknie jak ona. Czuje, że tym sposobem pomaga swoim obserwatorkom. 

Oczywiście, kiedy widzę, że produkt się sprawdza, to chcę pomagać przy promocji, dlatego że mam fajny, nośny kanał, mam bardzo dużo dziewczyn u mnie na Instagramie, więc czemu miałabym się nie podzielić swoimi patentami, tajnikami urodowymi? Nie jestem laską, która trzyma wszystkie opcje tylko dla siebie, często mnie o to pytacie, więc staram się z Wami dzielić. Kochani, jeżeli nie podobają Wam się te story, to przechodźcie dalej i nie oglądajcie tego. Co więcej, nigdy Was nie zmuszam do kupowania czegokolwiek, więc jeśli Wam się nie podoba, to unfollow, cokolwiek. 

Po wygłoszeniu wyjaśnień Marina przeszła do reklamowana kolejnych produktów, które wpadły w jej ręce z polecenia koleżanki. Zadowolenie z ich działania sprawiło, że wokalistka postanowiła podjąć z marką współpracę, gdy ta zwróciła się do niej z prośbą o reklamę. 

Myślicie, że Marina rzeczywiście ma się z czego tłumaczyć? 

Więcej o: