"Ślub od pierwszego wejrzenia". Anita i Adrian żartują z powiększenia rodziny. "Koniec z jazdą na gapę"

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Poczucie humoru trzyma się Anity i Adriana nawet podczas kilkutygodniowej izolacji w domu.

Anita i Adrian to jedni z niewielu bohaterów programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", którym rzeczywiście udało się odnaleźć miłość. Najpierw była spontaniczna ceremonia ślubna, z czasem pomiędzy nowożeńcami zrodziło się płomienne uczucie, a w czerwcu ubiegłego roku para powitała na świecie swoje pierwsze dziecko, syna Jerzyka.

Uczestnicy "Ślubu od pierwszego wejrzenia" na walentynki pojechali do Aten. Tam spędzili też podróż poślubną!

Zobacz wideo

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Kolejne dziecko w drodze

Okazuje się, że już niedługo rodzina Anity i Adriana się powiększy. Kilka dni temu uczestniczka "Ślubu od pierwszego wejrzenia" ogłosiła radosną nowinę za pośrednictwem Instagrama. Tym razem młodzi rodzice zażartowali z drugiej ciąży. Na uroczym zdjęciu widzimy jak niespełna roczny Jerzy siedzi na swoim tacie.

 
Zostałem dojechany, obezwładniony, zastraszony i poddany torturom (poprzez łaskotanie) przez zorganizowana grupę House Gang, która działa na terenie mieszkania od jakiegoś czasu - napisał rozbawiony Adrian pod zdjęciem.

Pod fotką z miejsca zaroiło się od komentarzy, Głos zabrała też Anita, która nawiązała do drugiej ciąży. Jak zauważyła, niedługo będzie "więcej pasażerów". Mąż szybko jej odpowiedział.

Zacznę sprawdzać bilety. Koniec z jazdą na gapę.

Jak widać, poczucie humoru trzyma się Anity i Adriana nawet podczas kilkutygodniowej izolacji w domu. Warto wziąć z nich przykład!