Tomasz Lis wrócił do pracy. "Były po drodze momenty, kiedy wydawało się to wykluczone"

Tomasz Lis wrócił do pracy po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej poważną chorobą. Dodał na Instagramie post, w którym podzielił się tą nowiną z fanami.

Tomasz Lis pod koniec zeszłego roku zaczął mieć problemy ze zdrowiem. W grudniu do mediów trafiła informacja, że dziennikarz przebywa na oddziale klinicznym anestezjologii i intensywnej terapii w Szpitalu Wojewódzkim w Olsztynie. Wcześniej udał się tam w sprawach zawodowych, jednak niespodziewanie zasłabł i trafił na oddział. Choć początkowo nie wiadomo było, co mu dolega, to okazało się, że przeszedł udar.

Zobacz wideo

Tomasz Lis wrócił do pracy

Dziennikarz poddał się rehabilitacji, dzięki czemu sprawniej wraca do zdrowia. Pod koniec lutego udzielił wywiadu, w którym opowiedział o swojej chorobie. Przyznał, że były chwile, kiedy "prawie był po drugiej stronie". Przeprosił też wtedy, że mówi niewyraźnie.

To jeszcze trochę potrwa. Ale dwa i pół miesiąca temu nie mówiłem w ogóle - przyznał w TOK FM.

Teraz wrócił na antenę i ze swoim programem "Tomasz Lis", który pojawia się na Onet.pl oraz Newsweek.pl. W poście na Instagramie zwrócił się do fanów:

Kochani, tyle się dzieje, że nie ma co zwracać głowy sobą. Ale chwila. Po trzech miesiącach wróciłem z programem. Miał być 16 grudnia. Był 16 marca. Były po drodze momenty, kiedy wydawało się to wykluczone. A udało się. Oby udało się teraz nam wszystkim. W zdrowiu. Cierpliwości, siły i nadziei wszystkim życzę - napisał.

Internauci zostawili wiele miłych słów pod jego adresem. Pogratulowali mu wygranej walki z chorobą i przyznają, że cieszą się, że znowu mogą go widzieć i słuchać.

Brawo panie Tomaszu, tak trzymać! Życzę dużo zdrowia! Przeszedłem niedawno to samo, co pan i udało się! Trzymam kciuki i czekam na pańskie kolejne programy.
Dziękuję panie Tomku, że znów możemy pana słyszeć. Pana postawa, to też wzór dla innych. I życzę zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia.
Wszystkiego dobrego - piszą.

Dziennikarz nie ukrywa, że swój obecny stan zawdzięcza opiece medycznej. Kilka miesięcy temu w specjalnym poście  dziękował lekarzom, pielęgniarkom i rehabilitantom za powrót do sprawności.

AW

Więcej o: