Jennifer Aniston zorganizowała przyjęcie bożonarodzeniowe. Zaprosiła na nie Brada Pitta. "Był jednym z pierwszych, którzy pojawili się na imprezie"

Jennifer Aniston znów zorganizowała przyjęcie bożonarodzeniowe dla przyjaciół. Wśród zaproszonych gości byli m.in: Gwyneth Paltrow, Kater Hudson i... Brad Pitt.

Jennifer Aniston nigdy nie ukrywała swojej słabości do Brada Pitta. Nawet, kiedy w 2005 roku rozwiedli się, rozstali się w przyjacielskich stosunkach. Od tamtego czasu wiele razy donoszono, że para do siebie wróciła. Plotki takie namnażały się głównie w ostatnich miesiącach. Aktorka zdementowała je, jednak nie zamierza unikać byłego męża, którego najpierw zaprosiła na swoje urodziny, a potem na imprezę bożonarodzeniową.

Brad Pitt na imprezie Jennifer Aniston

50-letnia gwiazda zorganizowała w ostatnim czasie przyjęcie z okazji zbliżających się świąt. Jak podaje serwis "People", zaprosiła na nie mnóstwo znajomych. Wpadli m.in: Kate Hudson, Gwyneth Paltrow, czy Jimmy Kimmel.

Jennifer uwielbia Boże Narodzenie. Jak zwykle zaprosiła dużą grupę przyjaciół.

Sporym zaskoczeniem jest jednak obecność innej gwiazdy Hollywood. Aniston nie wyobrażała sobie ponoć przyjęcia bez... Brada Pitta. Były mąż skorzystał z zaproszenia i bawili się świetnie. 

Był jednym z pierwszych, którzy pojawili się na imprezie, a zarazem przedostatnim, który z niej wyszedł. Opuścił dom Jennifer około 23.00 - podaje " Entertainment Tonight".

Aktor postawił na niezobowiązującą stylizację, a towarzyszył mu ochroniarz.

Brad był ubrany na luzie, w ciemną kurtkę bomberkę i czapkę z daszkiem. Przyjechał na miejsce ze swoim wieloletnim ochroniarzem, który towarzyszył mu, gdy wchodził i wychodził z imprezy - dodaje informator.

Fajnie słyszeć, że pomimo rozstania, aktorzy potrafią pozostać w dobrych relacjach. Kto wie, może z czasem uczucie faktycznie narodzi się na nowo? Teraz to jednak chyba niemożliwe, jak podają amerykańskie media, Pitt spotyka się z Alią Shawkat.

CW

Zobaczcie, jak Jennifer Aniston zareagowała na pobity rekord na Instagramie.

Zobacz wideo
Więcej o: