Ian Cognito to brytyjski weteran stand-upu i znany komik. Jak donosi BBC, podczas czwartkowego występu w barze The Atic w Bicester 60-latek poczuł się źle i upadł na scenę. Wszyscy myśleli, że jest to część show. Chwilę później mężczyzna nie żył.
Jak relacjonował organizator show, komik przed wejściem na scenę skarżył się na złe samopoczucie. Jednak zdecydował się wywiązać z umowy. Podczas standupu mężczyzna żartował nawet ze swoich problemów zdrowotnych. Powiedział nawet do publiczności, żeby "wyobraziła sobie, co się stanie, jeśli za chwilę umrze."
Zachowywał się normalnie, jego głos był donośny. Pomyślałem sobie nawet: "ma dziś dobry dzień – powiedział Andrew Bird w rozmowie z BBC.
Chwilę później Cognito osunął się na podłogę. Jednak publiczność zaczęła się śmiać i bić brawa. Wszyscy myśleli, że jest to część programu. Jednak kiedy komik przez dłuższą chwilę nie dawał oznak życia, Bird wybiegł na scenę. Okazało się, że 60-latek stracił przytomność. Na miejsce wezwano pogotowie, ale reanimacja nie przyniosła rezultatu.
AD
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat