Anna Mucha skrytykowała nagą sesję Justyny Żyły. Jest odpowiedź "Playboya". Nieźle jej dogryźli

Anna Mucha skrytykowała nagą sesję Justyny Żyły i uznała, że "Playboy" skończył się na jej okładce. Redakcja magazynu nie pozostawiła tego bez odpowiedzi.

W czerwcowym numerze "Playboya" pojawiła się żona Piotra Żyły, Justyna. Wzięła udział w rozbieranej sesji w góralskiej chacie, której kulisy możecie zobaczyć TUTAJ. Zdjęcia nie spodobały się Annie Musze, która skrytykowała najnowszą okładkę kultowego magazynu dla panów.

Te zdjęcia są bowiem wyjątkowo niedobre. Moim zdaniem, a nie mam zamiaru tutaj być skromna, "Playboy" skończył się na mojej sesji. Dziękuję bardzo. Kto ma ten numer, ten wie, o czym mówię - mówiła w rozmowie z Party.

Redakcja magazynu odpowiedziała aktorce.

Aniu, ale „Playboy” jest wieczny.

Potem dodali jeszcze jeden wpis:

Kochana Aniu, jesteś bohaterką jednej z najpiękniejszych i najseksowniejszych sesji PLAYBOYA. Ale Playboy nie zaczął się na sesji z Tobą, ani na niej nie skończył. A na dowód naszych słów pokazujemy wam sesje "sprzed" Anny Muchy, Anny Muchy oraz "po" Annie Musze - tłumaczą.

Na dowód umieścili zdjęcia okładek z kobietami sprzed 2009 roku (m.in. z Edytą Górniak i Martyną Wojciechowską) oraz po (m.in. z Olą Szwed, Nataszą Urbańską i Katarzyną Glinką). Oraz z Justyną Żyłą.

Zwrócili się do niej także na InstaStories:

Odpowiedź PlayboyaOdpowiedź Playboya Screen z Instagram.com/ playboy

Jak na razie nie ma odpowiedzi Anny Muchy. Co o tym myślicie?

Zobacz wideo

AW