Mariah Carey w rozmowie z "People" zdobyła się na osobiste wyznanie. Wokalistka cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową, która od lat utrudnia jej normalne funkcjonowanie. Dopiero niedawno postawiono jej diagnozę i przepisano odpowiednie leczenie.
Przez długi czas myślałam, że cierpię na zaburzenia snu. Ale to nie była typowa bezsenność, nie leżałam w łóżku, licząc owce. Bez przerwy pracowałam. Ciągle byłam poirytowana i przestraszona, że kogoś zawiodę - wyznaje Carey.
Żyłam w zaprzeczeniu, izolacji i strachu, że ktoś mnie zdemaskuje. Ten ciężar mnie przygniatał.
Wahania nastrojów od euforii do nieopisanego smutku były wykańczające, ale lekarze nigdy nie diagnozowali u Carey choroby dwubiegunowej. Zamiast tego leczyli ją na depresję.
Myślę, że moje epizody depresyjne były spowodowane spadkami energii. Czułam się taka samotna i smutna, a także winna, że zaniedbywałam karierę.
Dziś Carey zapewnia, że jest w bardzo dobrym miejscu swojego życia. Leczenie przynosi pożądane efekty, a ona może w spokoju skupić się na rodzinie i muzyce. Obecnie pracuje nad materiałem na nową płytę.
WJ
Nie żyje Bożena Dykiel. Aktorka miała 77 lat
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Kaczorowska w hollywoodzkim stylu z Rogacewiczem. Spójrzcie na Kukulską
Andrzej Korycki przerwał milczenie w sprawie śmierci Dominiki Żukowskiej. To wyszło na jaw
Tak wygląda dom Wiśniewskich. Gwiazdor pochwalił się zdjęciem z budowy
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Tomasz Stockinger poruszony śmiercią Dykiel. Na antenie padły poruszające słowa
Anna Wendzikowska dostawała w pracy niemoralne propozycje? "Strasznie się tego bałam"