Lech Wałęsa w emocjonalnym wystąpieniu: Mój syn nie wytrzymał i skrócił sobie życie. Potem mocno: Zakłamują rzeczywistość!

Lech Wałęsa wziął udział w konferencji naukowej IPN, gdzie w emocjonalnej wypowiedzi oskarżył swoich wrogów, że przez nich jego syn skrócił sobie życie.

Lech Wałęsa nieoczekiwanie pojawił się na konferencji naukowej IPN na temat Stanu Wojennego "Sprzeczne Narracje. Historia powojennej Polski". Były prezydent zaskoczył zebranych i zabrał głos broniąc się przed zarzutami o współpracę z tajnymi służbami PRL-u.

Z tego miejsca chcemy wyjść z przekonaniem, albo w jedną stronę, albo w drugą. Mam tego serdecznie dość! Mój syn też nie wytrzymał psychicznie i przez tych Cenckiewiczów i innych skrócił sobie życie - powiedział zdenerwowany.

Wydaje się, że nie wszyscy dobrze zrozumieli wypowiedź byłego prezydenta. Lech Wałęsa na Facebooku odniósł się do tych słów przytaczając wpis dziennikarza i publicysty, Andrzeja Bobera, który rozmawiał z publicystą Krzysztofem Wyszkowskim.

Jak Wyszkowski zakłamuje rzeczywistość! - napisał Wałęsa przy linku:
Wracam z niezapowiadanego spotkania Lecha Wałęsy z historykami. W przerwie zapytał mnie Krzysztof Wyszkowski, czołowy oponent b. Prezydenta: - Słyszał pan co powiedział…? - … co takiego ? - Że jego syn, Przemek, popełnił samobójstwo przez Cenckiewicza. - Powiedział coś innego – odpowiedziałem. To mianowicie, że „niszczycie mnie, moją żonę, moją rodzinę, a Przemek tego nie wytrzymał.” A to jednak jest różnica. Wiem, bo wszystko nagrywałem na dyktafon. Wyszkowski pobiegł dalej i nie zdążyłem mu już powiedzieć, jak się robi smród…

Jeszcze wcześniej natomiast napisał:

Nigdzie tak nie powiedziałem, bo to nieprawda. Syn nie odebrał sobie życia, natomiast źle znosił kłamliwe napaści na Ojca i rodzinę - czytamy na jego Facebooku.

Całą wypowiedź, przygotowaną przez "Newsweeka", można obejrzeć tutaj.

Przemysław Wałęsa, trzeci z ośmiorga dzieci Lecha Wałęsy, został 8 stycznia znaleziony martwy w swoim gdańskim mieszkaniu. Prokuratura nie wydała oficjalnego komunikatu dotyczącego przyczyn śmierci, jednak z nieoficjalnych informacji wiadomo, że przyczyną był "niezdrowy tryb życia".

Lech Wałęsa początkowo nie komentował śmierci syna. Pierwszy jego wpis pojawił się dopiero dzień po uroczystościach pogrzebowych. Jednocześnie były prezydent niemal od razu gotowy był wejść w polemikę z historykiem i publicystą, Sławomirem Cenckiewiczem. Ten zarzucił Wałęsie, że nie szanuje żałoby po synu. Wałęsa odpowiedział mu dosadnie na Facebooku w skasowanym już wpisie:

Strata, jaką poniosłem w związku z odejściem Przemka, jest dla mnie bardzo bolesna. Będąc chrześcijaninem wierzę jednak, że śmierć to przejście do nowego życia, do spotkania z Bogiem. On już tam jest, a ja do niego wkrótce dołączę… Wypowiedziałeś wojnę i uciekasz z pola walki jak tchórz, powołując się na marne przykłady o kulturze, o której wiesz tyle, co o walce z komuną, stracie syna i prawdzie.

Sławomir Cenckiewicz nie pojawił się na konferencji IPN, na której Lech Wałęsa oskarżał go o śmierć syna.

Zobacz wideo

JZ