Za nami kolejny odcinek "Top Model", a za uczestnikami długo wyczekiwane metamorfozy. Choć początkowo zapowiadało się na drastyczne cięcia i odważne koloryzacje, to ostatecznie skończyło się na zachowawczych poprawkach. Widzowie skrytykowali zmiany na głowach uczestników. Oberwało się również samym modelom i modelkom. A co o nowych fryzurach myśli ekspert?
O zdanie zapytaliśmy Michała Musiała, który od lat zajmuje się stylizowaniem fryzur. Według niego zmiany, choć nie bardzo spektakularne, okazały się bardzo potrzebne. - Tegoroczne metamorfozy w "Top Model" okazały się dość zachowawcze i stosunkowo bezpieczne. Większość uczestniczek pozostała przy podobnej kolorystyce włosów. Na szczególną uwagę zasługuje z całą pewnością burza loków u jednej z dziewczyn, która okazała się strzałem w dziesiątkę - dodała pazura i lekkości całej sylwetce. Jeśli chodzi o panów, było podobnie - dominowała elegancja połączona z naturalnością. Wiodącym kierunkiem były mocno objętościowe formy oraz gładkie, minimalistyczne stylizacje. Na głowach uczestników widać było wyraźne inspiracje światowymi trendami. Na pierwszy plan wyszła naturalność i ponadczasowość. Tak naprawdę każda ze zmian okazała się dobrą zmianą - mówił w rozmowie z Plotkiem.
Pod postem o metamorfozach pojawiło się mnóstwo komentarzy od poirytowanych widzów. Wiele osób zwróciło uwagę, że metamorfozy ciężko tak naprawdę nazwać metamorfozami. "Przeczesane włosy z prawej na lewą? Bardziej zrobione loki? Przecież to nie są zmiany. Kiedyś to były. Ścinali z długich na całkiem krótko. Farbowali z czarnego na blond. A teraz? Słabe" - czytamy. Zdecydowana większość jest także zmęczona przesadzonymi reakcjami uczestników. "Litości. Dlaczego co sezon takie cyrki odwalają?", "Wieczne lamenty i płacze. Chyba po to tam przyszli, żeby się zmienić dla swojego nowego życia?" - pisali. ZOBACZ TEŻ: "Top Model". Rozczarowujące metamorfozy i historyczna eliminacja. Odpadło aż pięć osób
Gozdyra nie wytrzymała i starła się z dziennikarzem na wizji. "Nie drzyj się"
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Ostatnia premiera Jana Frycza. Na czerwonym dywanie pozował z żoną
Hayden Panettiere nie żyje. Amerykańska gwiazda miała 36 lat
Tak brzmiał ostatni wpis Panettiere. Dodała do niego zdjęcie
Matylda Damięcka zareagowała na śmierć Jana Frycza. Poruszająca grafika
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Wiadomo, co wykluczyła policja
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Wyszła na scenę z flagą Polski na głowie, a internauci się oburzyli. Piszą o "zniewadze" i "profanacji"