"Pytanie na śniadanie" to jedna z popularnych śniadaniówek, gdzie poruszana jest bardzo różna tematyka. Studio odwiedzają także goście i eksperci, którzy mogą wyjaśnić dany termin lub poruszyć dowolny problem. Nie zawsze się to udaje - w programie nie brakuje wpadek a czasem kontrowersyjnych czy żenujących treści. Jeden z ostatnich odcinków także wzbudził oburzenie. Chodzi o sposób, w jaki mówiono o rozwodach.
26 lipca w emitowanym odcinku programu "Pytanie na śniadanie" tematem rozmowy było głośne rozstanie Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego, a także Julii Kuczyńskiej, czyli Maffashion i Sebastiana Fabijańskiego. Prowadzący i goście w studio jako cel obrali tematykę rozwodów, jednak narracji nie towarzyszyła powaga i profesjonalne podejście do tak delikatnej tematyki. Goście omawiali także kłopoty, które mogą nieść za sobą rozwody.
Zamysł producentów był całkiem słuszny, jednak nie zadbano o odpowiednie grono ekspertów. Zaproszono wyłącznie kobiety, stanowisko i obecność mężczyzn całkowicie pominięto. Wśród gości wyrażających opinie znalazły się: założycielka Centrum Rozwodowego dla kobiet Krystyna Rek, adwokatka Ewelina Flak-Jabłońska oraz Celina Niwald - mediatorka sądowa.
Program emitowany przez Telewizję Polską wywołał spore oburzenie. Sytuacja zbulwersowała specjalistę w dziedzinie rozwodów i autora książki "Rozwód - Poradnik dla Mężczyzn" Wojciecha Malickiego. Pisarz podkreślił, że tego typu sytuacja jest niepoważna, gdyż rozwody dotyczą obu płci. Zarzucił także produkcji śniadaniówki stronniczość - zaproszono tylko panie.
Efekt takiego doboru ekspertów był taki, że panie opowiadały historie wyłącznie o złych mężach, a o kobietach nie padło ani jedno niedobre słowo. I tak pani mediatorka opowiedziała o mężczyźnie, który podczas rozwodu chciał nierównego podziału majątku wspólnego, co uzasadnił tym, że jego żona nalewała sobie za dużo wody do wanny... - powiedział Malicki w rozmowie z Pomponikiem.
Malickiemu nie spodobała się także postawa prowadzących - tematyka została sprowadzona do zabawnych anegdotek. W emitowanym programie okraszonym tytułem "Czy można rozstać się z klasą", wykorzystano także sceny z polskich seriali, co dodatkowo uwydatniło brak powagi sytuacji i tematu.
To seksizm w czystej postaci i powielanie szkodliwych, niesprawiedliwych stereotypów, że w trudnych rozstaniach to facet zwykle jest świnią. Ale jeśli "skrzywdzona" kobieta dobrze nad nim "popracuje", to skruszeje i przeprosi, nawet w kościele. Jest to absurd i pośrednio nawoływanie do wojen rozwodowych - ocenił ekspert, cytowany przez Pomponik.
Wojciech Malicki z wykształcenia jest prawnikiem. Nigdy jednak nie pracował w zawodzie. Przez dwadzieścia lat był dziennikarzem sądowym i śledczym. Sam przeszedł przez trudny rozwód, dlatego zdecydował się napisać książkę, która pomoże innym w tej trudnej chwili.
Zgadzacie się z nim?
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Strój Marty Nawrockiej w TVN24 nie był przypadkowy. Stylistka mówi, czego zabrakło
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Jacek Sasin schudł aż 50 kg w półtora roku. Jak? Tak wspomina swoją przemianę
Warta 12 milionów funtów posiadłość Clooneya zniszczona. Została zalana
Ewa Gawryluk wyjawiła treść ostatniego SMS-a od Bożeny Dykiel. "Już go nie wykasuję"