Więcej na temat programu "Love Island" przeczytasz na portalu Gazeta.pl
Program "Love Island" emitowany jest na antenie Polsatu od 2019 roku. Obecnie widzowie mogą śledzić losy bohaterów piątej edycji randkowego show. Powoli zbliża się wielki finał "Love Island". W ostatnim epizodzie grono uczestników uszczupliło się aż o cztery osoby!
Zaskoczenie i niedowierzanie można było zauważyć na twarzach uczestników zgromadzonych wokół kręgu ognia. Karolina Gilon przekazała im smutną wiadomość - w tym gronie widzą się po raz ostatni. Widzowie zdecydowali, którzy bohaterowie nie zasługują na dalszy udział w programie.
Najwięcej głosów otrzymały dwie pary: Ania i Włodek oraz Laura i Jurek. Tym samym nie zobaczymy ich w kolejnych rozgrywkach. Internauci są zadowoleni z tego werdyktu.
W mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy od internautów, których szczerze ucieszyło odpadnięcie Ani. Uczestnika nie była lubiana przez widzów.
Wszyscy cieszymy się tą chwilą.
No nareszcie. Jeszcze Patrycja powinna dostać bilet powrotny.
O wiele za późno, ale dobrze, że chociaż teraz odpadła Anka z Włodkiem. Przynajmniej przekonałam się przez taki długi okres, jaki z Włodka jest prymitywny facet.
Nie da się ukryć, że Ania nie była lubianą uczestniczką. Widzom zalazła za skórę już na początku, kiedy odrzuciła Włodka. Jej zachowanie nie spodobało się bohaterom poprzednich edycji, zareagowała także Doda.
Oglądaliście ostatni odcinek "Love Island"?
Nie żyje RJ Mitte znany z "Breaking Bad". Bryan Cranston żegna serialowego syna
W niewybredny sposób komentowali wygląd jego żony. Jest reakcja Michaela Della
Nowe informacje w sprawie Łukasza P. Prokuratura mówi o decyzji sądu
Russell Brand stanął przed sądem. Aktor usłyszał siedem poważnych zarzutów
Selma Blair aresztowana. Służby interweniowały po incydencie na pokładzie samolotu
Nie żyje uczestnik hitu TVP2. Miał 63 lata
Zrobiła sobie zęby w Turcji. Szok, co się stało w samolocie. "Właśnie mi odpadły"
Sharon Stone mówi o swojej aborcji. "Mogłam być dziewczyną, która urodziła w kabinie toalety"
To dlatego nie doszło do wywiadu z Olgą Tokarczuk. Wydawnictwo wskazuje konkretne pytania