W szpitalu właśnie zjawili się urzędnicy z pogotowia opiekuńczego, którzy chcą zabrać małego Wiktora. Młody ojciec natychmiast jedzie do szpitala i rozpaczliwie próbuje walczyć z urzędniczą biurokracją. Bezskutecznie - chłopiec trafia do pogotowia opiekuńczego.
W 2070 odcinku " Na Wspólnej " Maks przeprasza Weronikę za swoje ostatnie zachowanie. Prosi, aby Roztocka dalej reprezentowała go w walce o syna. Brzozowski z wielką niepewnością czeka na badania DNA potwierdzające jego ojcostwo. Weronika ma nadzieję, że wyniki badań będą gotowe zanim mały Wiktor zostanie wypisany ze szpitala.
Po południu Maks dostaje pilny telefon od pielęgniarki Kamy, która prosi go, aby natychmiast zjawił się w szpitalu. Okazuje się, że na miejscu są już pracownicy pogotowania opiekuńczego, którzy chcą zabrać Wiktora. Zdenerwowany Brzozowski ostro protestuje przeciwko nakazowi sądowemu. Błaga urzędników, aby dali mu jeszcze tydzień. Ci są jednak bezlitośni Maks nie ma nawet szansy, by pożegnać się z Wiktorkiem, bo ochroniarze wyrzucają go ze szpitala!
Czy mały Wiktor trafi do adopcji? Czy Maks jeszcze kiedyś zobaczy swojego synka? Odpowiedzi w najbliższych odcinkach serialu " Na Wspólnej " o godz. 20.10 na antenie TVN.
Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem
Nietypowa sytuacja w "Szkle kontaktowym". Po tych słowach prowadzący nie gryzł się w język
Telefon od Kolendy-Zaleskiej zrobił furorę na konferencji Sikorskiego. To nagranie to hit
Matylda Damięcka przeszła samą siebie. Jej grafiki z okazji Dnia Ojca poruszają. "Łzy same lecą"
Wszyscy mówią o metamorfozie Penélope Cruz. Blond i mocne cięcie to strzał w dziesiątkę
Rodowicz zaliczyła wpadkę, teraz przeprasza Świątek i Chwalińską. "Biję się w pierś"
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Po przytykach Tomsona ten wpis Kubickiej nie przejdzie bez echa. Odpaliła się o "czarnym charakterze"
Pół roku po rozwodzie Kidman opublikowała zdjęcie Urbana. Ten gest mówi wiele
Inba o grzejnik w pokoju córek Peli. "Zdjęcia piękne, ale..."