W poniedziałek, 5 października, w Ciechanowie zostały zaprezentowane nowe mundury Wojska Polskiego. Już wcześniej wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że zmieni się rodzaj nadruku maskującego. Obecne mundury obowiązywały od 33 lat.
Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił nowy wzór munduru polowego razem z kierowniczą kadrą resortu oraz dowódcami wojskowymi. Na prezentacji przedstawiono zmiany, które wiążą się z wprowadzeniem mundury K03-"Ryś". "W nowym wzorze, w nowym kamuflażu mundur taktyczny. Zaprojektowany tak, by skuteczniej rozmywać sylwetkę i pozwolić żołnierzowi pozostać niewidzialnym jak najdłużej. Pięć kolorów, lżejsze, bardziej elastyczne i wytrzymałe materiały. W wersji damskiej mamy wytaliowaną sylwetkę. Możemy dobrać sobie górę i dół do sylwetki dla kobiet. Suwaki przy spodniach oraz bluzie są zasłonięte rzepami. Kieszeń lewa jest zmodernizowana pod kątem nowego suwaka, co ułatwia nam przechowywanie większej ilości rzeczy. W górnej części bluzy kieszenie przelotowe stwarzają nam większy komfort ubioru kamizelki taktycznej. Kieszeń może służyć jako temblak przy kontuzjach na polu walki - słyszymy na nagraniu.
O ocenę nowego umundurowania Wojska Polskiego poprosiliśmy trenerkę stylu Iwonę Sasin. W opinii ekspertki zmiana była już potrzebna. - Nowy mundur taktyczny Wojska Polskiego to zmiana, na którą żołnierze czekali długo. Wzór 93 Pantera towarzyszy polskiej armii od ponad trzydziestu lat i przez ten czas zmieniło się niemal wszystko, poza potrzebą, żeby mundur nie tylko wyglądał jak mundur, ale rzeczywiście pracował razem z człowiekiem. Historia polskiego umundurowania bardzo dobrze pokazuje tę ewolucję. Od khaki i powojennego "moro", przez wzór 89, aż po Panterę i późniejsze próby stworzenia kamuflażu cyfrowego MAPA, za każdym razem chodziło o odpowiedź na nowe warunki działania, rozwój technologii i doświadczenia użytkowników. Badania nad polskimi mundurami pokazywały zresztą, że sam wygląd kamuflażu nigdy nie jest wystarczającym kryterium. Liczą się również przewiewność, masa, odporność materiału, zachowanie koloru po praniu, trwałość szwów i przede wszystkim funkcjonalność w terenie - stwierdziła Iwona Sasin.
Podczas prezentowania nowego munduru Wojska Polskiego podkreślano, że stroje zostały przetestowane przez żołnierzy. Ekspertka podkreśliła, że jest to bardzo istotne. - Z punktu widzenia materiałoznawstwa szczególnie ważne będzie jednak to, jakie dokładnie włókna zastosowano, w jakim splocie, o jakiej gramaturze i z jakimi wykończeniami. Sama deklaracja "lżej, bardziej elastycznie i wytrzymale" brzmi dobrze, ale inżynier od razu chce zobaczyć wyniki badań odporności na ścieranie, rozdarcie, przebicie, wielokrotne pranie, działanie potu, wilgoci i promieniowania UV. W warunkach bojowych właśnie te parametry decydują o tym, czy mamy do czynienia z dobrym mundurem, czy tylko z dobrym prototypem - powiedziała trenerka stylu. Iwona Sasin przeanalizowała też konstrukcję kieszeni. - Bardzo rozsądnie wygląda również konstrukcja kieszeni. Kieszenie przelotowe mają sens przy noszeniu kamizelki taktycznej, ponieważ nie tworzą kolejnej warstwy materiału pomiędzy ciałem a wyposażeniem i pozwalają wykorzystać przestrzeń znajdującą się pod mundurem. To rozwiązanie nie jest zresztą zupełnie nowe. Podobne założenia funkcjonowały już w starszych polskich konstrukcjach, choć dzisiejsze oporządzenie wymaga znacznie większej integracji. Zmodernizowana kieszeń na lewej piersi również wydaje się krokiem w dobrym kierunku, pod warunkiem że po załadowaniu nie będzie ciągnęła materiału i nie stworzy punktu nacisku pod kamizelką. W mundurze bojowym ergonomia kieszeni jest równie ważna, jak ich pojemność. Żołnierz powinien móc sięgnąć do nich szybko, również w rękawicach, bez wykonywania nienaturalnych ruchów i bez konieczności zdejmowania części wyposażenia - powiedziała.
Iwona Sasin zwróciła także uwagę na kobiecą wersję munduru, dostosowaną do talii. Podkreśliła jednak, że to nie kwestie estetyczne, ale praktyczne mają tu największe znaczenie. - Interesujący jest również temat damskiej wersji munduru. Sam fakt, że powstaje konstrukcja uwzględniająca różnice anatomiczne kobiet, uważam za bardzo potrzebny. Wytaliowanie może poprawić dopasowanie, ale w mundurze bojowym trzeba bardzo uważać, żeby estetyczne dopasowanie nie zostało postawione przed ergonomią. Mundur nie powinien być po prostu "ładniejszy na kobiecie". Powinien umożliwiać swobodne kucanie, klękanie, czołganie, bieganie, wchodzenie do pojazdu, pracę z bronią i noszenie ciężkiego wyposażenia bez tworzenia punktów ucisku. Bardzo dobrze, że przewidziano możliwość regulacji góry i dołu. Najlepszy mundur to taki, którego obecności żołnierz po kilku godzinach właściwie przestaje zauważać - stwierdziła stylistka.
Trenerka stylu ma jednak pewne wątpliwości dotyczące użycia rzepów zakrywających suwaki w nowych mundurach. - Byłabym natomiast bardziej ostrożna wobec rozwiązania polegającego na zasłanianiu zamków rzepami. Sam pomysł ochrony zamka przed zabrudzeniem i ograniczenia możliwości odbijania światła jest sensowny. Rzep ma jednak swoją cenę. Z czasem zbiera kurz, piasek, włókna i inne zanieczyszczenia, a jego zdolność trzymania zależy od jakości haczyków i pętelek, powierzchni roboczej oraz liczby cykli otwierania i zamykania. W przypadku munduru bojowego warto więc wiedzieć nie tylko, że zastosowano rzepy, ale jaki jest ich standard trwałości i jak zachowują się po setkach cykli oraz po zabrudzeniu. Na podstawie dostępnych informacji nie znalazłam publicznych danych, które pozwalałyby uczciwie ocenić trwałość zastosowanych tutaj konkretnych rzepów. Na zdjęciu rozmieszczenie elementów wygląda logicznie, ale tego parametru nie da się wiarygodnie ocenić ze scenicznej prezentacji - podkreśliła ekspertka.
Iwona Sasin pozytywnie oceniła kierunek zmian, ale zwróciła uwagę na istotne szczegóły. - Na podstawie samej prezentacji widzę więc bardzo obiecujący krok naprzód, szczególnie w zakresie ergonomii, masy, swobody ruchów, integracji z oporządzeniem i odejścia od kroju projektowanego wiele lat temu. Nie powiedziałabym jednak jeszcze, że mamy mundur bezkonkurencyjny. Mamy projekt, który wygląda jak odpowiedź na współczesne potrzeby żołnierza, ale jego prawdziwa wartość zostanie zweryfikowana dopiero tam, gdzie kończy się scena, a zaczyna wielogodzinne noszenie, pot, deszcz, błoto, mróz, kurz, czołganie, wielokrotne pranie, ciężka kamizelka i praca w noktowizji. Mundur wojskowy nie jest przecież ubraniem do prezentacji. To narzędzie pracy człowieka, którego komfort, mobilność i bezpieczeństwo mogą w określonych warunkach mieć bardzo konkretną cenę. I właśnie dlatego chciałabym, aby RYŚ był nie tylko bardzo dobrym projektem, ale przede wszystkim mundurem, który po latach użytkowania żołnierze będą wspominać słowami "ten naprawdę był dobrze zaprojektowany" - powiedziała w rozmowie z Plotkiem.
Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozwiódł się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi
Mucha zeznaje w sprawie przeciwko Smaszcz. W sądzie ucięła sobie pogawędkę z Kurzajewskim
Farna ogłosiła rozstanie z mężem. "Modelowy przykład tego, jak..."
Niebywałe, czego dokonał uczestnik "Jednego z dziesięciu". To pierwsza taka sytuacja w historii
Stylistka chwali Nawrockiego. "Wygląda wyjątkowo dobrze". Do pierwszej damy ma jeden zarzut
Bosacka oceniła pizzę Książula. Wprost zwróciła się do youtubera. "Boli brzulo"
Jan Frycz do końca pracował nad tą rolą. Ujawniono, kto go zastąpi
Grał Bola w "Rodzince.pl", a po skandalu zniknął z ekranów. Tak dziś wygląda Daniel Dziorek
Tak pod Pragą urządziła się Ewa Farna. Nie brakuje pokoju beauty i stylowych dodatków