• Link został skopiowany
Tylko u nas

Zając zdradziła, kto w tym roku sfinansuje wyprawkę synów. Wspomniała o pokaźnej sumie

Aneta Zając zdradziła, jak w tym roku wyglądają przygotowania do nowego roku szkolnego w jej domu. Okazuje się, że aktorka nie musi martwić się o kompletowanie wyprawki.
Aneta Zając, synowie
Fot. KAPiF.pl, Instagram/aneta_zajac_official

Wakacje powoli dobiegają końca, co oznacza, że wielkimi krokami zbliża się kolejny rok szkolny. Większość uczniów z pewnością jest już przygotowana do powrotu do klas. Są i tacy, którzy dopiero planują ruszyć na zakupy. O kompletowanie wyprawki postanowiliśmy zapytać Anetę Zając. Aktorka zdradziła, jak w tym roku wyglądają u niej przygotowania do 1 września. 

Zobacz wideo 300 zł to za mało? Rodzice mówią, ile kosztuje wyprawka szkolna [SONDA]

Aneta Zając w tym roku nie zawraca sobie głowy wyprawką. Wszystkim zajmą się... synowie

Synowie aktorki skończyli w tym roku 14 lat. W rozmowie z Plotkiem Zając zdradziła, że chłopcy sami zajmują się kompletowaniem wyprawki. - Ja tylko finansuję. W tym roku jeszcze się tym nie zajęli, pewnie zrobią zakupy na ostatnią chwilę, żeby jak najdłużej zostać w trybie wakacyjnym. Przed nimi ósma klasa i egzamin, więc korzystają z luzu - mówiła. Gwiazda "Pierwszej miłości" wypowiedziała się także na temat cen. - Wiadomo, że rosną, ale wyprawka nastolatka to już inny zestaw przyborów niż u młodszych dzieci. Ja i tak jestem przyzwyczajona, że przy dwójce suma zawsze robi się pokaźna - tłumaczyła aktorka.  

Małgorzata Tomaszewska zakończyła już przygotowania do szkoły. Ma ważną zasadę 

O wyprawce szkolnej z Plotkiem rozmawiała również Małgorzata Tomaszewska. Syn prezenterki, Enzo, 1 września rozpocznie naukę w drugiej klasie. - Enzo jest gotowy na powrót do szkoły, chociaż chciałby, żeby wakacje jeszcze trwały, to był dla nas super czas i odkryliśmy sporo zabaw jak np. podchody w parku czy leśne bingo - mówiła podekscytowana. Gwiazda TVN ujawniła, że nie kupuje co roku nowych akcesoriów. -Jeśli chodzi o wyposażenie (plecak, piórnik, kredki itp.) to większość mamy z pierwszej klasy. Mamy zasadę, że jeśli jakaś rzecz nadaje się do użytku, to będziemy jej używać - tłumaczyła. Do odhaczenia zostało jedynie kilka rzeczy. - Zeszytów i książek jeszcze nie kupiliśmy. Czekamy na listę od naszej pani wychowawczyni. Zmian w cenach nie zauważyłam, bo miałam okazję tylko raz - w zeszłym roku kompletować pełną wyprawkę, teraz tylko uzupełniliśmy braki - wyjawiła.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Link został skopiowany
Więcej o: