Podczas wczorajszej gali American Music Awards, jedną ze statuetek Justinowi Biebierowi wręczała Jenny McCarthy. Aktorka postanowiła wykorzystać okazję i skradła Biebsowi całusa.
Pocałunek chyba nie ucieszył Justina. Wyglądał, jakby chciał uciec, gdzie pieprz rośnie.
Chłopak chyba jest już przyzwyczajony do tego, że ciągle ktoś go próbuje pocałować. W końcu niejedna fanka o tym marzy.
Okazuje się, że Jenny poszła o krok dalej.
Ten wieczór należał do udanych - zarówno dla Justina, który zdobył trzy statuetki, jak i dla Jenny, której udało się go pocałować (i dotknąć).
Mina Justina - bezcenna ;)
Natasza Urbańska ma nowotwór. "Jestem w trakcie leczenia"
Miała być rozmowa małżonków, wyszło jak pierwsza randka. Rozmowa Chajzerów była tak niezręczna, że aż trudno było tego słuchać
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Chajzer pokazał żonę i nagrał z nią podcast. To był błąd? "Największym ryzykiem nie jest dla nich..."
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Zanim została żoną Chajzera, zagrała w "Ukrytej prawdzie". Jej bohaterka miała jeden cel
Marcin Dorociński przed premierą "Lalki" zaapelował do widzów. Padły ważne słowa
Awantura w studiu Polsatu. "Pani nie zdaje sobie sprawy z tego, co powiedziała". Gozdyra zareagowała
Przez Wójcika nie mogło dojść do rozbiórki budynku w Katowicach. Jest przełom w sprawie