Podczas wczorajszej gali American Music Awards, jedną ze statuetek Justinowi Biebierowi wręczała Jenny McCarthy. Aktorka postanowiła wykorzystać okazję i skradła Biebsowi całusa.
Pocałunek chyba nie ucieszył Justina. Wyglądał, jakby chciał uciec, gdzie pieprz rośnie.
Chłopak chyba jest już przyzwyczajony do tego, że ciągle ktoś go próbuje pocałować. W końcu niejedna fanka o tym marzy.
Okazuje się, że Jenny poszła o krok dalej.
Ten wieczór należał do udanych - zarówno dla Justina, który zdobył trzy statuetki, jak i dla Jenny, której udało się go pocałować (i dotknąć).
Mina Justina - bezcenna ;)
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Kubicka planuje wymianę implantów. Gojdź zareagował na jej obawy. Tak porównał Polskę i USA
Widzowie zagotowali się po odcinku "Familiady". TVP wydała oświadczenie
James Van Der Beek nie żyje. Aktor "Jeziora marzeń" miał 48 lat
Tak wygląda dom Wiśniewskich. Gwiazdor pochwalił się zdjęciem z budowy
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Olga Frycz urodziła! Zdradziła imię malucha
Rozenek tak urządziła biuro w nowej willi. W takiej przestrzeni aż chce się pracować
Andrzej z Plutycz podjął już decyzję. Szykuje się nowa inwestycja