Podczas wczorajszej gali American Music Awards, jedną ze statuetek Justinowi Biebierowi wręczała Jenny McCarthy. Aktorka postanowiła wykorzystać okazję i skradła Biebsowi całusa.
Pocałunek chyba nie ucieszył Justina. Wyglądał, jakby chciał uciec, gdzie pieprz rośnie.
Chłopak chyba jest już przyzwyczajony do tego, że ciągle ktoś go próbuje pocałować. W końcu niejedna fanka o tym marzy.
Okazuje się, że Jenny poszła o krok dalej.
Ten wieczór należał do udanych - zarówno dla Justina, który zdobył trzy statuetki, jak i dla Jenny, której udało się go pocałować (i dotknąć).
Mina Justina - bezcenna ;)
Lubomirski-Lancokoroński bardzo szczerze o rozwodzie z Kulczyk. "Trudno było umknąć działaniom byłego teścia"
Marcin Prokop po raz pierwszy o kryzysie. "Nie mieli zielonego pojęcia, co przeżywałem"
Opozda i Królikowski "niczym dzień i noc" na rozprawie rozwodowej. Stylistka mówi wprost
Prokop odniósł się do plotek o romansie ze Spolsky. Takiego wpisu nikt się nie spodziewał
Jolanta Kwaśniewska w pięknych balerinach. W H&M znajdziesz podobne i idealne na lato
Krupińska pochwaliła się metamorfozą zębów. Czekała na to pięć lat
Zapytali Nawrockiego o scysję z dziennikarzem. Tak się tłumaczył. "Reakcja była prawidłowa"
Kukulska szczerze o małżeństwie z Dąbrówką. "Trzeba było sobie zadać pytanie, czy jest o co walczyć"
Żegnajcie wąskie czółenka. Buty barefoot ma już Ryłko i Zara, są wygodne jak kapcie