Gessler w show: Salmonella, cholera i inne g**no. Kelner pije przed pracą, a kucharz chce być SZEFEM

Po raz kolejny Magda Gessler udowodniła, że z kuchnią wiążą się ogromne emocje. Czy znanej restauratorce udało się przeprowadzić rewolucję w jednej z hotelowych restauracji w Karpaczu?

Jak w stołówce

kuchenne rewolucje

Tym razem Magda Gessler została zaproszona do Karpacza. To właśnie w tym miasteczku działa hotelowa restauracja "Corum", która wpadła w tarapaty. Lokal specjalizuje się w żywieniu zbiorowym, a jego klientela to głównie hotelowi goście. Nie mają oni jednak najlepszego zdania o kuchni restauracji...

Jem, bo jestem głodny, ale żeby mi to smakowało? Oj nie! - wyznał jeden z nich.

kuchenne rewolucje, magda gessler

Jeśli dodamy do tego klimat stołówki zakładowej, mamy niemal pełny obraz restauracji. Nic dziwnego, że na odsiecz "Corum" ruszyła sama Magda Gessler.

kuchenne rewolucje

Niesmaczne jedzenie

kuchenne rewolucje

Magdzie Gessler nie tak łatwo było ustalić, kto jest odpowiedzialny za restaurację. Bo choć właścicielem jest Niemiec, biznesem zarządza ambitny menedżer, 43-letni Robert. Jednak za prawdziwego bossa uważa się nowy szef kuchni, samozwańczy król reformator Bartek.

kuchenne rewolucje

To właśnie on zaprosił do "Corum" Magdę Gessler.

Chcę, żeby zmieniła tu wszystko, od A do Z - zapowiedział groźnie.

Gdy tylko Gessler weszła do lokalu po raz pierwszy, spotkało ją duże zaskoczenie.

Niestety, ta karta jest nieaktualna - powiedział jej kelner, który przed kilkoma minutami podał jej menu.

kuchenne rewolucje

Na szczęście restauratorce udało się w końcu zamówić zupę i carpaccio. Nie była jednak zachwycona smakiem podanych jej potraw...

Kolor jest zdechły, jak całe to carpaccio! Ble - krzywiła się po próbie konsumpcji.
Jestem głodna jak cholera, ale tu są wszystkie zapachy zamrażarki. Ohyda, dziękuję.

kuchenne rewolucje

Strogonow również nie uratował szefa kuchni w oczach Gessler.

Ja już nie chcę próbować żadnych eksperymentów tego pana! - powiedziała.

Kiedy menedżer lokalu przekazał kucharzowi opinie restauratorki, ten winą za swoje niepowodzenie obarczył... zamrażarkę!

Ona dziwnie mrozi - wyznał rozbrajająco.

Gessler uznała, że ma do czynienia nie z kucharzem, a z kombinatorem, jednak postanowiła spróbować przeprowadzić swoją rewolucję.

Problemy z personelem

kuchenne rewolucje

Następnego dnia Gessler spotkała się z menedżerem i kucharzem. Przy okazji sprawdziła, co restauracja serwuje na śniadanie.

No nie, ta jajecznica to salmonella, cholera i jeszcze inne g**no. Od tego się dostaje sraczki - skwitowała.

A kiedy znalazła przeterminowane przyprawy, obsypała nimi szefa kuchni!

kuchenne rewolucje

Wszechobecny bałagan nie był jednak jedynym problemem, który zauważyła Gessler. Od jednego z kelnerów restauratorka wyczuła... alkohol!

Nie możesz pić przed pracą, nie wolno gości traktować takim wysokoprocentowym oddechem - tłumaczyła.
Ale ja nie jestem przecież pijany - argumentował kelner.

Gessler nie dała za wygraną i wezwała do pracownika... lekarza. Kelner uciekł jednak przed przyjazdem medyka i nikt nie mógł go odnaleźć.

kuchenne rewolucje

Zmiany

kuchenne rewolucje

Kiedy Gessler wróciła nazajutrz do restauracji, już na wstępie znowu się zdenerwowała.

Tu ciągle jest syf! Ja w takich warunkach gotować nie będę - krzyczała.

Tym razem personel wziął sobie do serca jej słowa i wreszcie w kuchni zapanował porządek. Gessler podzieliła się więc z pracownikami restauracji swoim pomysłem na rewolucję.

Zrobimy tu śniadaniarnię. Nie mamy chłodni, nie zbudujemy jej w dwa dni, więc zróbmy, co możemy.

kuchenne rewolucje

Personel przystał na propozycję restauratorki i Magda mogła zacząć uczyć kucharzy swoich przepisów. W lokalu zaczął rozchodzić się aromat świeżych naleśników. A w części dla gości zaszły ogromne zmiany - ekipa "Kuchennych rewolucji" zadbała o nowy wystrój "Corum". Smutną stołówkę zastapiło przyjemne wnętrze, utrzymane w pastelowych barwach.

kuchenne rewolucje

Magdę Gessler wciąż martwił jednak kelner, któremu zwróciła uwagę na problem alkoholowy. Mężczyzna wciąż nie pojawił się w pracy.

Efekty

kuchenne rewolucje

Na szczęście w dniu uroczystego śniadania kelner przyszedł do restauracji. Kiedy Gessler zapytała go, dlaczego nie dawał znaku życia, wyznał skruszony:

Musiałem odreagować, odpocząć. Ten lekarz, to wszystko mnie przeraziło.

Restauratorka szybko puściła w niepamięć wybryk pracownika i dokonywała ostatnich poprawek przed wielką ucztą. Goście, którzy przybyli do "Corum" nie ukrywali zachwytu.

Śniadania są zawsze takie sztampowe: wędlina, pieczywo. A tu jest zupełnie inaczej.
To jest pyszne, gratulacje pani Magdo! - mówili zachwyceni.

kuchenne rewolucje

kuchenne rewolucje

Śniadanie okazało się wielkim sukcesem, jednak Gessler, jak to ma w zwyczaju, postanowiła wrócić do restauracji po kilku tygodniach i sprawdzić, jak pracownicy radzą sobie bez jej pomocy.

kuchenne rewolucje

Niestety, okazało się, że rewolucja była tylko chwilowo.

Ci, którzy powinni się interesować tym miejscem, wolą sobie pospać. Jest bardzo źle, tu nie ma kucharza i menedżera. W Karpaczu wciąż nie ma śniadaniarni, jest co najwyżej bar mleczny. Rewolucja nieudana - skwitowała ze smutkiem.

Czy menedżer restauracji zdoła jeszcze udowodnić, że "Corum" to miejsce, w którym można smacznie zjeść?

Więcej o:
Komentarze (19)
Gessler w show: Salmonella, cholera i inne g**no. Kelner pije przed pracą, a kucharz chce być SZEFEM
Zaloguj się
  • doxi74

    Oceniono 33 razy 15

    A ja ogladam i bede ogladac.Niech jezdzi po pseudo kucharzach,kelnerach i wlascicielach od siemiu bolesci.Najpierw ja zapraszaja a potem zdziwieni ze wytknie m SYF.

  • pajacyk

    Oceniono 12 razy 12

    To nastały czasy.. Żeby cenzurować słowo "gó..." które jest normalnie wpisane w słowniku polskim.. Tragedia.. Co za pseudo poprawność..

  • kulawa_lotta

    Oceniono 14 razy 10

    Rozumiem, ze ta pani mysli, ze do motlochu musi po chamsku, bo inaczej nie zrozumieja. No ale kazdy sadzi wg siebie.
    Karpacz to poza sezonem mała miescina ok. 5000 mieszkancow. Nie sadze, by pomysl ze "śniadaniarnią" był dobry. To raczej malo prawdopodobne, by w hotelu, w malym miescie na siebie zarobila.
    Doxi 74 oni ja zapraszaja, bo jedyna korzyscia z tych, pozalowania godnych rewolucji jest reklama.

  • kk

    Oceniono 9 razy 9

    Karpacz to taki przygnębiający kurort... To nie jedyny hotel, w którym traktuje się gości jak kretynów, którzy nie czują smaków i mają gdzieś gdzie przebywają. A szkoda bo okolica jest świetna...

  • alexa81

    Oceniono 19 razy 9

    żal mi tego kelnera Artura, widać, że dobry człowiek, tylko się pogubił troszkę:( mam nadzieję, że sobie poradzi, trzymam mocno kciuki:)

  • leila

    Oceniono 11 razy 9

    Pan Artur - kelner pracował kiedyś w bardzo eleganckiej restauracji i był kelnerem z wielką klasą, niestety procenty go za bardzo pociągnęły za sobą i trafiał w to opisywane tutaj miejsce. I nawet pani Magda G. nie zmieni pana Artura jeśli on sam się nie pozbiera. Panie Arturze niech się pan pozbiera póki jeszcze ma pan szanse i czas- życzę panu powodzenia na walkę z nieszczęsnymi procentami i pozdrawiam.

  • pan.malowany

    Oceniono 13 razy 9

    Ulubione slowo Gessler? Wiadomo. Kiedy ona w koncu zalozy cos na te kudly? Sanepid na podstawie samych fotek powinien zamknac te knajpy, w ktorych ona gotuje. Nakrycie glowy w kuchni jest obowiazkowe! Qrwa, pani Magdo, prosze nakryc glowe!

  • eastsider

    Oceniono 8 razy 6

    Prosze, nie nazywajcie pani Gessler restauratorka, a Kupy Wojewodzkiego dziennikarzem. Dziekuje.

  • pajacyk

    Oceniono 15 razy 5

    Ot nastały czasy.. Żeby cenzurować słowo "G.Ó.W.N.O" , które jest normalnie wpisane w słowniku polskim.. Tragedia.. Co za pseudo poprawność..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX