Agnieszka Fitkau-Perepeczko nie wytrzymała. Poszło o grób męża. "Grzeją temat, a Marek..."

Minęło już ponad 20 lat od śmierci Marka Perepeczki, ale jego żona wciąż musi mierzyć się z komentarzami dotyczącymi ich wspólnego życia i miejsca pochówku aktora. Tym razem poszło o pomnik w Częstochowie. Agnieszka Fitkau-Perepeczko dosadnie zareagowała na krytykę.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko
instagram.com/agnieszkaperepeczko/, Kapif

Tuż przed uroczystością Wszystkich Świętych Agnieszka Fitkau-Perepeczko odwiedziła grób Marka Perepeczki na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie. Zdjęcie z wizyty opublikowała w mediach społecznościowych, gdzie szybko pojawiło się wiele komentarzy. Większość internautów pozytywnie oceniła wygląd pomnika, jednak nie zabrakło również krytycznych głosów. Część osób kwestionowała stan grobu, inni negatywnie oceniali wybór Częstochowy jako miejsca pochówku aktora. Jeden z użytkowników posunął się nawet do stwierdzenia, że opublikowana fotografia została wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Aktorka nie zamierzała pozostawiać tych uwag bez odpowiedzi i postanowiła odnieść się do nich w kolejnym wpisie.

Zobacz wideo Paulla pokazała wspaniałą pamiątkę z grobu Whitney Houston [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]

Agnieszka Fitkau-Perepeczko wyjaśniła, dlaczego przeniosła grób Marka Perepeczki. Tak odpowiedziała krytykom

Marek Perepeczko zmarł w listopadzie 2005 roku. Początkowo jego urna znajdowała się w rodzinnym grobie na warszawskich Powązkach. Jego żona przez wiele lat zastanawiała się jednak nad zmianą miejsca pochówku. Ostatecznie w 2025 roku podjęła decyzję o przeniesieniu prochów aktora do Częstochowy, gdzie pamięć o nim jest wciąż żywa. Miasto upamiętniło artystę między innymi muralem oraz charakterystyczną ławeczką, przy której chętnie zatrzymują się mieszkańcy i turyści. Dla wdowy był to ważny argument przemawiający za tym, aby Marek Perepeczko spoczął właśnie w miejscu, które tak bardzo kochał.

W najnowszym wpisie aktorka nie kryła rozgoryczenia tym, że internauci wciąż komentują jej decyzje i doszukują się powodów do krytyki. "Znowu dylemat. Teraz kłócą się o pomnik. Grzeją temat, a Marek się śmieje i już słyszę, jak mówi do swojej ukochanej teściowej: 'Mamuniu, żona zawsze będzie budziła kontrowersje. (...) Ona budzi niesamowite emocje'. Tak właśnie często rozmawiali... Ale to prawda! Budzę emocje!" - napisała.

Następnie przypomniała historię powstania pomnika i podkreśliła, że jego realizacja była inicjatywą Częstochowy. "Pomnik powstał z inicjatywy Częstochowy, co było miłe i urocze, bo to było miasto, w którym Marek czuł się szczęśliwy doceniony. To właśnie miasto obdarzyło go miłością od pierwszego dnia, gdy tam zamieszkał. Proste? Proste i nieskomplikowane. Myślę, że ludzie mają po trzech mężów, po kilka małżeństw, prowadzą dość dziwne życia, coś udają, coś wygadują, a tu przyczepiają się do kobiety kompletnie bez sensu" - czytamy w jej publikacji.

Agnieszka Fitkau-Perepeczko odpowiada krytykom. Mocne słowa po komentarzach o grobie Marka Perepeczki

Agnieszka Fitkau-Perepeczko przyznała również, że zainteresowanie jej osobą nie słabnie, mimo że od śmierci męża minęło już wiele lat. Zauważyła, że jej zachowanie i wypowiedzi nadal wywołują silne reakcje, choć sama nie traktuje tego jako powodu do zmartwień. "Myślę, że moja postać dalej po 20 latach od śmierci mojego męża dalej budzi kontrowersje i w jakiś tajemniczy sposób wyzwala namiętności u ludzi. Mnie to nie przeszkadza absolutnie" - podkreśliła.

Aktorka zaznaczyła, że potrafi nawet śmiać się z niektórych sytuacji. Jak wyjaśniła, podczas spotkań autorskich chętnie opowiada o absurdalnych zachowaniach innych osób, wykorzystując przy tym swoje poczucie humoru. "Nawet czasem bawię się doskonale. Opowiadam o tym na spotkaniach autorskich w specjalny sposób, bo jak wiemy opatrzność, co bardzo doceniał Marek, obdarzyła mnie wyjątkowym poczuciem humoru, łatwością pisania i opowiadania z humorem o kretyńskich zachowaniach bliźnich. Ale uwaga! Nadchodzę i mogę znowu dać popalić" - zapowiedziała.

Więcej o: